24-01-2013, 20:59
Nie mam kota, ale córka ma kocicę Lilith i ona [nie córka ] robi takie same numery z kartonami, kocha również włazić do reklamówek; nie pustych ale takich, np. z zakupami albo czymś, i które ktoś nieopatrzne postawił na podłodze. Ktoś przyjdzie z wizytą, Lila zainstaluje się mu niezauważalnie w zakupach, a jak gość się zbiera do wyjścia budzi się, wyskakuje jak z katapulty i wtedy jest dopiero jazda.
Bywa śmiesznie ale i strachu się czasem taki ktoś naje.
Co do filmików z kotem MAru, to oglądam czasem dla poprawy humoru. Niezawode
Bywa śmiesznie ale i strachu się czasem taki ktoś naje.Co do filmików z kotem MAru, to oglądam czasem dla poprawy humoru. Niezawode
