30-10-2012, 23:44
A więc bardziej prestydygitator niż wróżbita...
Kiedyś któraś z pań wróżek (nie pamiętam imienia) miała taką spektakularną wpadkę, że zadzwonił jakiś pan i poprosił o wróżbę na temat swojej córki. Wróżka odpowiedziała. Po czym pan podziękował i powiedział, że tak naprawdę to on nie ma żadnej córki.
Kiedyś któraś z pań wróżek (nie pamiętam imienia) miała taką spektakularną wpadkę, że zadzwonił jakiś pan i poprosił o wróżbę na temat swojej córki. Wróżka odpowiedziała. Po czym pan podziękował i powiedział, że tak naprawdę to on nie ma żadnej córki.
