30-12-2012, 19:43
No cóż...kocica, jak na syjama przystało jest baaaaardzo "gadatliwa". Nie jest złośliwa ale lubi czasem postawić na swoim. Jeśli np. w ciągu dnia nie poświęciłam jej wystarczająco dużo uwagi potrafi obudzić mnie w środku nocy by się pobawić. Przyzwyczaiłam się też do pobudki o 4 rano na pierwsze śniadanie
. Ale wynagradza mi wszystko mruczeniem i patrzeniem w oczy kiedy wezmę ją na ręce. Z psem dogaduje się świetnie, są jak dwie siostry. Jednak nie cierpi obecności innych kotów w domu. Rok temu chciałam przygarnąć małego kotka, niestety zrobiła w domu taką awanturę, że nawet nie było mowy o adopcji.
. Ale wynagradza mi wszystko mruczeniem i patrzeniem w oczy kiedy wezmę ją na ręce. Z psem dogaduje się świetnie, są jak dwie siostry. Jednak nie cierpi obecności innych kotów w domu. Rok temu chciałam przygarnąć małego kotka, niestety zrobiła w domu taką awanturę, że nawet nie było mowy o adopcji.
"Możesz zacząć życie nowe.
Jeszcze raz przyjrzyj się sprawom tak, jak zwykłeś to czynić.
Na tym bowiem polega odrodzenie życia."
Marek Aureliusz
