03-01-2013, 20:53
Dzięki Dagaa... koteczka jest bardziej nasza jak moja
, ktoś ją podrzucił pod budynek firmy i została zaadoptowana
... ma się jak u Pana Boga za piecem... nic jej nie brakuje... prezesy mają "kota" na punkcie kota
. Mała nie miauczy, tylko wydaje takie charczące dźwięki... może przez to, ktoś się jej pozbył 
... piesek z kolei jak najbardziej mój
, ktoś ją podrzucił pod budynek firmy i została zaadoptowana
... ma się jak u Pana Boga za piecem... nic jej nie brakuje... prezesy mają "kota" na punkcie kota
. Mała nie miauczy, tylko wydaje takie charczące dźwięki... może przez to, ktoś się jej pozbył 
... piesek z kolei jak najbardziej mój
