Nasze zwierzaczki

Kiedy dorastałam, miałam kota, znam też dobrze dwa, z którymi już nie mieszkam, ale są w domu moich rodziców i nie zauważyłam u żadnego takiej szczególnej skłonności... Nie odrzucam całkowicie takiego myślenia, że zwierzę (np. kot) wyczuwa chorobę (lub jakiekolwiek inne zaburzenia energii, pozytywne/negatywne), ale jestem zdania, że to jak z ludźmi, jedni są bardziej wrażliwsi na określone sygnały, inni mniej. Do tego dla mnie bardzo istotny jest rodzaj więzi między zwierzęciem a jego właścicielem, im bardziej jest bliska, zażyła, tym bardziej zwierzę może przejmować obciążenia (np. chorobę) od swojego pana/pani - przynajmniej ja z czymś takim mogę się zgodzić. Tym samym też może wyczuwać słabsze miejsca u bliskiej sobie osoby.

Inna rzecz, że obserwowano również przypadki, kiedy mruczący kot, wygrzewający chore miejsce, zaleczył lub całkowicie wyleczył jakieś niedomagania - ale ja się z czymś takim nie spotkałam. Z tego co kojarzę, mruczący kot bywa pomocny w leczeniu bólów reumatycznych. Można przyzwyczaić swojego pupila, żeby siadał i wygrzewał określone miejsce.

Koty, które ja poznałam, po prostu pchają się na kolana, do ludzi, których znają i lubią Uśmiech
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Nasze zwierzaczki - przez Małgosia - 05-12-2011, 14:45
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 18-04-2017, 21:41
RE: Nasze zwierzaczki - przez gargulec - 03-09-2017, 19:32
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 03-11-2017, 15:24
RE: Nasze zwierzaczki - przez Esmictimssi - 13-11-2017, 20:27
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 26-11-2017, 15:08
RE: Nasze zwierzaczki - przez LeCaro - 27-11-2017, 00:51
RE: Nasze zwierzaczki - przez DamaPikowana - 27-11-2017, 21:14
RE: Nasze zwierzaczki - przez LeCaro - 28-11-2017, 04:29
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 28-11-2017, 13:33
RE: Nasze zwierzaczki - przez DamaPikowana - 28-11-2017, 18:33
RE: Nasze zwierzaczki - przez sad_heart - 11-01-2018, 18:19
RE: Nasze zwierzaczki - przez LeCaro - 15-01-2018, 02:31



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości