20-10-2013, 00:29
Kicia zmieniła taktykę..
Molestuje mnie oczywiście w dalszym ciągu, nie daje mi pisać w pozycji leżącej ale..
Ostatnio urządziłam sobie generalnie sprzątanie szafy w korytarzu, Basia sprzątała równo ze mną. Nie odstępowała mnie nawet na krok, każdy wyciągnięty z szafy but oglądała, wąchała i musiała jakoś dotknąć. W międzyczasie cały czas patrzyła na mnie w skupieniu i miauczała jak zwykle. Zwyczajna gaduła. Baśka w ogóle bardzo dużo gada do mnie, a jeszcze ułamał jej się na działce w tym roku jeden kiełek i wygląda przy tych dyskusjach rozbrajająco. Po generalnym porządku pojechałam do ulubionego zoologika i kupiłam jej mięciutkie śliczne legowisko, tak się jej spodobało, że jak staram się pracować na laptopie i kładę ją do legowiska to kicia tam zostaje. Bez negocjacji.
Miała swój domek od zawsze, taki duży, wiklinowy, z daszkiem, z poduszkami w środku ale chyba jak każda baba po prostu potrzebowała zmian hwhw naprawdę bardzo spodobało jej się nowe mieszkanie na tyle, że jak ja potrzebuję chwili wytchnienia to obchodzi się bez żalu z jej strony i po prostu sobie w nim siedzi/leży/śpi. Jestem przeszczęśliwa. Kicia też
Ona ma już 8 lat ponad, po kupnie tego legowiska okazało się, że w ogóle odżyła jakoś... Bawi się czym popadnie. Przypomniała sobie, ze jest kotem haha parę dni temu lałam ze śmiechu jak dorwała jakieś piórko (takie większe, gdzieś z szafy wyleciało) i męczyła je 2 godziny. Piórko leży zmasakrowane na środku pokoju a ona zwariowała na jego punkcie. Cały czas na nie poluje ehehe No kocham ją!! Wcześniej jakoś nie była skora do zabawy, zawsze był to spokojny kotek, nie bardzo lubił się nawet przytulać (tylko do wspomnianego wcześniej Taty). Teraz na "starość" zupełnie się zmienia.
Oczywiście podniecona zakupiłam fajne zabawki, teraz jak macham jej czymś przed nosem to bawi się, poluje i wygłupia. Wcześniej nigdy tak nie było. Machałam jej zabawką przed nosem a ona patrzyła na mnie wzrokiem pt "daj spokój, bądź poważna"
wklejam fotkę nowego legowiska z podusią, zrobione sekundę temu. Ahhhh a ja w spokoju mogę pisać, bez Baśki na swej głowie, ręce, nodze...
Nie sądziłam, że kotki w tak dojrzałym wieku mogą zmienić swoje usposobienie, hmmm
Molestuje mnie oczywiście w dalszym ciągu, nie daje mi pisać w pozycji leżącej ale..
Ostatnio urządziłam sobie generalnie sprzątanie szafy w korytarzu, Basia sprzątała równo ze mną. Nie odstępowała mnie nawet na krok, każdy wyciągnięty z szafy but oglądała, wąchała i musiała jakoś dotknąć. W międzyczasie cały czas patrzyła na mnie w skupieniu i miauczała jak zwykle. Zwyczajna gaduła. Baśka w ogóle bardzo dużo gada do mnie, a jeszcze ułamał jej się na działce w tym roku jeden kiełek i wygląda przy tych dyskusjach rozbrajająco. Po generalnym porządku pojechałam do ulubionego zoologika i kupiłam jej mięciutkie śliczne legowisko, tak się jej spodobało, że jak staram się pracować na laptopie i kładę ją do legowiska to kicia tam zostaje. Bez negocjacji.
Miała swój domek od zawsze, taki duży, wiklinowy, z daszkiem, z poduszkami w środku ale chyba jak każda baba po prostu potrzebowała zmian hwhw naprawdę bardzo spodobało jej się nowe mieszkanie na tyle, że jak ja potrzebuję chwili wytchnienia to obchodzi się bez żalu z jej strony i po prostu sobie w nim siedzi/leży/śpi. Jestem przeszczęśliwa. Kicia też
Ona ma już 8 lat ponad, po kupnie tego legowiska okazało się, że w ogóle odżyła jakoś... Bawi się czym popadnie. Przypomniała sobie, ze jest kotem haha parę dni temu lałam ze śmiechu jak dorwała jakieś piórko (takie większe, gdzieś z szafy wyleciało) i męczyła je 2 godziny. Piórko leży zmasakrowane na środku pokoju a ona zwariowała na jego punkcie. Cały czas na nie poluje ehehe No kocham ją!! Wcześniej jakoś nie była skora do zabawy, zawsze był to spokojny kotek, nie bardzo lubił się nawet przytulać (tylko do wspomnianego wcześniej Taty). Teraz na "starość" zupełnie się zmienia.
Oczywiście podniecona zakupiłam fajne zabawki, teraz jak macham jej czymś przed nosem to bawi się, poluje i wygłupia. Wcześniej nigdy tak nie było. Machałam jej zabawką przed nosem a ona patrzyła na mnie wzrokiem pt "daj spokój, bądź poważna"
wklejam fotkę nowego legowiska z podusią, zrobione sekundę temu. Ahhhh a ja w spokoju mogę pisać, bez Baśki na swej głowie, ręce, nodze...
Nie sądziłam, że kotki w tak dojrzałym wieku mogą zmienić swoje usposobienie, hmmm
