05-10-2013, 09:17
Przylazłam do tego wątku jak tylko zobaczyłam w tytule kot !!
Moja kociałka czasem do nas przychodzi i poleguje, głównie na klacie mojej i partnera, ale drze ryja coby ją głaskać, więc nie wiem czy nas leczy - czy może to wynika z jej księżniczkowatości. Faktem jest, że przy długim mizianiu (aż ręce odpadają) jej mruczenie jest bardziej intensywne, z delikatnego przechodzi prawie w gruchanie gołębia, aż w moim brzuchu wibruje. Jednak częściej bywa tak, że nie chce się na nas kłaść ani być w naszym pokoju, to leci do dzieci - ale nie kładzie się na nich tylko śpi w ich łóżkach/na szafce/krześle.
Odkąd częściej przebywam z kotem (pers, jest więc co robić) nie czuję bólu po złamaniach rąk - przy zmianie pogody. Mam też coś ze stawami, więc molestuję kociałkę i to ja za nią ganiam :violence-axechase:
Kiedyś wyczytałam na faktopedii o mruczeniu kociałków, no i że to naukowo udowodnione ich leczenie przez mruczenie
dokładniej chodziło o wpływ częstotliwości mruczenia na wzrost gęstości kości. Ponoć pieski lubią (podczas choroby) gdy kot jest w pobliżu.
A tu trochę info:
http://www.naturaity.pl/artykul/19,kocie...ad-image-0
Kociałki górą!
Moja kociałka czasem do nas przychodzi i poleguje, głównie na klacie mojej i partnera, ale drze ryja coby ją głaskać, więc nie wiem czy nas leczy - czy może to wynika z jej księżniczkowatości. Faktem jest, że przy długim mizianiu (aż ręce odpadają) jej mruczenie jest bardziej intensywne, z delikatnego przechodzi prawie w gruchanie gołębia, aż w moim brzuchu wibruje. Jednak częściej bywa tak, że nie chce się na nas kłaść ani być w naszym pokoju, to leci do dzieci - ale nie kładzie się na nich tylko śpi w ich łóżkach/na szafce/krześle.
Odkąd częściej przebywam z kotem (pers, jest więc co robić) nie czuję bólu po złamaniach rąk - przy zmianie pogody. Mam też coś ze stawami, więc molestuję kociałkę i to ja za nią ganiam :violence-axechase:
Kiedyś wyczytałam na faktopedii o mruczeniu kociałków, no i że to naukowo udowodnione ich leczenie przez mruczenie
dokładniej chodziło o wpływ częstotliwości mruczenia na wzrost gęstości kości. Ponoć pieski lubią (podczas choroby) gdy kot jest w pobliżu.A tu trochę info:
http://www.naturaity.pl/artykul/19,kocie...ad-image-0
Kociałki górą!
