16-11-2013, 19:10
Mam dwie kotki. Gryzia - kiedyś musze o niej opowiedzieć - jest cokolwiek niekompletnym kotkiem, a jej córko-siostra Scarpetta rzuca się na jedzenie jak głodzona bestia.
I oto - kiedy sypię im jedzenie do miski - Gryzia grzecznie czeka, a Scarpetta siedzi obok miejsca karmienia i cierpliwie czeka.
Gryzia takie podejście miała zawsze sama z siebie. Scarpetta wreszcie przestała cyrkować dzięki rozpylaczowi z wodą...
Film z malującym słoniem - to na pewno nie talent słonia tu ogladamy...
I oto - kiedy sypię im jedzenie do miski - Gryzia grzecznie czeka, a Scarpetta siedzi obok miejsca karmienia i cierpliwie czeka.
Gryzia takie podejście miała zawsze sama z siebie. Scarpetta wreszcie przestała cyrkować dzięki rozpylaczowi z wodą...
Film z malującym słoniem - to na pewno nie talent słonia tu ogladamy...
ryby
