11-01-2014, 16:37
Suna, koty mają jakiś cudowny, dodatkowy zmysł. Są magiczne.
Jeśli chodzi o moje zdrowie, to jestem świadoma chorób jakie mam i jestem w trakcie "walki" o zdrowie. Nie traktuję jednak nasilenia zachowania Basi jako znaku, że jest coraz gorzej ze mną. Myślę, że ona po prostu mnie naprawdę bardzo pokochała. Ja wspominałam wcześniej, ze ona ma 8 lat ale ja dopiero od jakichś 9 miesięcy z nią mieszkam. Stąd nasze "poznawanie się'
historia z autem też niezła. Chciało Cię stworzenie zagadać, zatrzymać w domu na trochę, może nie miałaś być tam wcześniej?..
U mnie całkiem niedawno zdarzyła się też ciekawa sytuacja, 3 noce pod rząd kotka stawała przed samymi drzwiami wyjściowymi na klatkę schodową, patrzyła na drzwi i miauczała. Dziwne to było, za pierwszym razem uśmiechnęłam się, pomyślałam że wsi jej brakuje i chce uciec z domu(choć ma dostęp do niej bardzo często, jeździmy sobie tam autem, plus w mieszkaniu balkon ogromny i drapaki ,legowisko ..
Drugiej nocy to samo, pomyślałam że może ktoś na klatce stoi.. co zresztą też nie miałoby w tej sytuacji żadnego znaczenia bo wiele razy ktoś stoi a ona nie zwraca uwagi. Trzeciej nocy robiła to samo, jak zahipnotyzowana. Wtedy to już złapałam cykora. Rozmawiałam z Mamą moją, uśmiechnęła się tylko bo od 3 nocy Jej się śni Tata
Koty to medium, stworzenia magiczne, tajemnicze.
Jeśli chodzi o moje zdrowie, to jestem świadoma chorób jakie mam i jestem w trakcie "walki" o zdrowie. Nie traktuję jednak nasilenia zachowania Basi jako znaku, że jest coraz gorzej ze mną. Myślę, że ona po prostu mnie naprawdę bardzo pokochała. Ja wspominałam wcześniej, ze ona ma 8 lat ale ja dopiero od jakichś 9 miesięcy z nią mieszkam. Stąd nasze "poznawanie się'
historia z autem też niezła. Chciało Cię stworzenie zagadać, zatrzymać w domu na trochę, może nie miałaś być tam wcześniej?..
U mnie całkiem niedawno zdarzyła się też ciekawa sytuacja, 3 noce pod rząd kotka stawała przed samymi drzwiami wyjściowymi na klatkę schodową, patrzyła na drzwi i miauczała. Dziwne to było, za pierwszym razem uśmiechnęłam się, pomyślałam że wsi jej brakuje i chce uciec z domu(choć ma dostęp do niej bardzo często, jeździmy sobie tam autem, plus w mieszkaniu balkon ogromny i drapaki ,legowisko ..
Drugiej nocy to samo, pomyślałam że może ktoś na klatce stoi.. co zresztą też nie miałoby w tej sytuacji żadnego znaczenia bo wiele razy ktoś stoi a ona nie zwraca uwagi. Trzeciej nocy robiła to samo, jak zahipnotyzowana. Wtedy to już złapałam cykora. Rozmawiałam z Mamą moją, uśmiechnęła się tylko bo od 3 nocy Jej się śni Tata
Koty to medium, stworzenia magiczne, tajemnicze.
