30-10-2012, 18:52
najłatwiej w pierwszej godzinie , i połączenie jest dłuższe ....

))

Cytat:Ale z drugiej strony to nie jest normalne, żeby ktoś z taką pychą i brakiem pokory tak długo sobie brylował w TV (z tą swoją wciąż potwierdzaną przez innych sprawdzalnością) bez żadnej spektakularnej wtopy. Normalny człowiek już dawno by się na czymś wyłożył. Ja bym się chętnie dowiedziała, jak on to robi, bo to jest kompletne zaprzeczenie ezoterycznych praw fizyki.Ale właśnie o to chodzi, że nie ma żadnej nadprzyrodzonej sprawdzalności... Również zdarzają mu się potknięcia, także na antenie. A sposób, w jaki czyta karty, nie jest bardziej precyzyjny czy bardziej wyjątkowy od innych tarocistów, czy tych którym uda się zaistnieć w tv, czy innych, pracujących w swoich domach, nawet na tym forum
To jednak jest zagranie poniżej pasa, a karty zawsze "coś" pokażą... Tarocista nie jest jasnowidzem
Kiedyś jednak podczas programu tarocistki Danuty była taka sytuacja - zadzwonił chłopak i prosił, żeby zrobiła mu rozkład na zdrowie jego synka. Ona na to - poproszę datę urodzenia. Podał - dziecko wychodziło, że ma około 2 lata. Na to ona się "zaperzyła", że nie będzie na takie maleństwa rozkładać kart (kolejny drażliwy i subiektywny temat, czy na dziecko można czy nie należy rozkładać kart, czyli na jakiej zasadzie to wszystko w ogóle działa - ale to dyskusja nie na to miejsce i czas) - i że ona może mu tylko z wibracji numerologicznych powiedzieć, jakie są zagrożenia i ogólne słabe punkty, z czym dzieciątko może mieć problem. No i opowiada, liczy, gada, a w końcu ten facet - "Ale ja nie mam żadnego dziecka!" - i się rozłączył. Trochę mu się żart nie udał, bo w zasadzie nie uzyskał tego, czego chciał - ośmieszenia na wizji tarotowych wróżb. (A nad nią chyba coś czuwało, że zapytał o małe dziecko, na które ona odmówiła stawiania kart.)
Safira napisał(a):Dla mnie to jest pajac.
Safira napisał(a):A więc bardziej prestydygitator niż wróżbita...Nieżle jesteś cięta na niego, Safira....
Ja też byłam...po prostu nie tolerowałam go, natychmiast przelączałam kanał. Ale któregoś dnia postanowiłam trochę posłuchać. Pomyślałam...dlaczego go nie cierpie ? Przecież tak naprawdę nawet go dobrze nie posłuchałam...i jak tak się przysłuchałam jego wróżbom, stwierdziłam, że on ma ten dar...tylko ten jego sposób bycia jest taki irytujący...Safira napisał(a):Ale z drugiej strony to nie jest normalne, żeby ktoś z taką pychą i brakiem pokory tak długo sobie brylował w TV (z tą swoją wciąż potwierdzaną przez innych sprawdzalnością) bez żadnej spektakularnej wtopy. Normalny człowiek już dawno by się na czymś wyłożył. Ja bym się chętnie dowiedziała, jak on to robi, bo to jest kompletne zaprzeczenie ezoterycznych praw fizyki.Wczoraj miał niezłą wpadkę.
Safira napisał(a):Kiedyś któraś z pań wróżek (nie pamiętam imienia) miała taką spektakularną wpadkę, że zadzwonił jakiś pan i poprosił o wróżbę na temat swojej córki. Wróżka odpowiedziała. Po czym pan podziękował i powiedział, że tak naprawdę to on nie ma żadnej córki.No ja właśnie nie wiem jak to jest z tymi wpadkami. Czy reżyserzy to robią czasem żeby ludzie wierzyłi, że to jest jak najbardziej "na żywo"...czy może to robią złośliwie żeby utrzeć nosa zarozumiałym wróżkom lub wróżom, bo z mojego doświadczenia wiem,że to nie zupelnie leci "na żywo", to się odbywa z małym poślizgiem...Kiedyś zadzwoniłam do Elli Seleny , bardzo ją lubiłam, i gdy rozmawiałam z nią niby "na wizji" to to co widziałam w telewizji zupełnie się nie pokrywało z moją rozmową...nie mogłam tego zrozumieć jak to działa...Ona ze mną nie rozmawiała w telewizji...ale przez telefon tak...
Adela napisał(a):nie skomentowaliscie czy sie wam filmik- parodia wrozbity macieja podobala, bo ja splulam ekran komputera ze smiechu.Ja też to już widziałam Adela, bo ktoś już to kiedyś tu wkleił na forum, dlatego pewnie nie było komentarzy...ale fakt, bardzo zabawne, ja rownież się obśmiałam...))
rudalila napisał(a):No ja właśnie nie wiem jak to jest z tymi wpadkami. Czy reżyserzy to robią czasem żeby ludzie wierzyłi, że to jest jak najbardziej "na żywo"...czy może to robią złośliwie żeby utrzeć nosa zarozumiałym wróżkom lub wróżom, bo z mojego doświadczenia wiem,że to nie zupelnie leci "na żywo", to się odbywa z małym poślizgiem...
Uwierz mi, wiem co mówię , w telewizji mówiła co innego...to nie był tak zwany poślizg. Zupełnie tego nie rozumiałam...
), ale i tak to leci na wizji. Gdyby mieli manipulować i wycinać sekundy, dałoby to się zauważyć, a w nadawaniu programu masz "ciągłość" (przynajmniej ja tak to odbieram). rudalila napisał(a):No to u mnie , zaczynając od końca twojej listy...wszyscy do odstrzelenia, zwłaszcza Akima, ale chyba zaczęłabym od jasnowidz Aminy.... :violence-sniperprone:
Jeśli chodzi o przesuniecie glosowe to nie to, o czym piszesz... Miałam ten problem jak byłam z Brianem i oglądaliśmy ten sam program w różnych pokojach, tylko on dużo głoniej...Uwierz mi, wiem co mówię , w telewizji mówiła co innego...to nie był tak zwany poślizg. Zupełnie tego nie rozumiałam...
Le Stelle napisał(a):Chyba, że Ty wcale nie rozmawiałaś z osobą, która była akurat na wizji, a jedynie tak została Ci przedstawiona osoba, z którą rzekomo rozmawiałaś - i z tym bym się zgodziła jak najbardziej. Inaczej wiele osób na wizji nie powielałoby po raz kolejny, na pytanie "Słucham?" - "Ale ja chciałam na wizji..." "Ależ jest pani na wizji" "Aha..." No chyba, że jesteś na 100% pewna, że rozmawiałaś z osobą, którą widziałaś na ekranie.No coś w tym musi być... mnie się nie zgadzało, być może to opóżnienie jest tak duże...
Jeżeli jednak mimo wszystko usłyszałaś swoją wróżbę na antenie, to wg mnie po prostu jest to opóźnienie: tak jak oglądanie wiadomości na TVP a na Polonii. Potrafi być znaczne przesunięcie.

łączy astrologię i tarota Haindla, niesamowite jak ona drobne szczegóły niekiedy wyczytuje - szczęka mi czasem opada.
ma swój styl, tylko czasem jest wrażenie że ciągle czyta na 1 sposób karty, zwłaszcza jeśli chodzi o karmę.
, ale bardo ją lubię
.
.
no taki juz jest.Helge napisał(a):P. Merkurja - moim zdaniem bardzo dobra, chociaż sposób mówienia jest ciężki do słuchaniałączy astrologię i tarota Haindla, niesamowite jak ona drobne szczegóły niekiedy wyczytuje - szczęka mi czasem opada.