Pytania o Tarota - Przewróżony temat
#45

Ja też chciałabym żeby ktoś mi podpowiedział w jakim kierunku iśćOczko wiem że sami jesteśmy panami swojego losu i go poprzez nasze decyzje cały czas zmieniamy.
Odpowiedz
#46

Toć ma_ewa już Ci tyle podpowiedziała, że bardziej nie można...
Odpowiedz
#47

Wiem i bardzo Jej dziękuję. Ale rozumiesz że czyjeś osobiste zdanie na ten temat to co innego niż postawienie kart Tarota.
Odpowiedz
#48

No więc poczekaj, może ktoś powróży...
Albo zwróć się do któregoś z gabinetów.
Prośbę zamieściłaś wczoraj przed północą...
A dziś już o 10 rano monitowałaś, że nikt nie chce pomóc...
Przecież nikt nie siedzi tutaj nocami z cieknącą ślinką czekając na prośby... Wróżąc za darmo...
Miałam dziś karty rozłożyć, pytałam Cię o imiona i daty, jednak Twój monit skutecznie mnie zniechęcił...
I naprawdę nie trzeba być bywalcem, by to zrozumieć, tłumaczenie się - jestem nowa, nie znam zasad to żadne tłumaczenie...
Jakbyś poczytała trochę forum - wiedziałabyś, że to nie ekspres...
Odpowiedz
#49

Ja w sumie rezygnuję z tej wróżby całkiem.
Odpowiedz
#50

kitek3007 napisał(a):Słyszeliście może o wróżce Danucie Daros? Coś obiło mi się o uszy o tej osobie i chciałam się spytać czy warto jest się do Niej wybrać.

Danuta Daros występowała kilka lat temu w ITV. Nie wiem, czy dobrze wróży, nie oglądałam jej programów, gdyż lekko przynudzała.
Odpowiedz
#51

Witam, mam pytanie. Jestem w życiu trochę na zakręcie. Jak to zwykle bywa chodzi o faceta. Problem zaczął się ponad miesiąc temu od błahej sprzeczki. I od tego ruszyła lawina. Od kłótni do rozstania minęło 11 dni, potem od rozstania do jego wyprowadzki też coś koło tego. W pewnym momencie podejrzewałam go o romans, miałam wielką potrzebę sprawdzenia tego, miałam chwilę czasu między praca i zajęciami, w internecie znalazłam jakiś adres i tam już nic nie było, jednak po drugiej stronie ulicy zobaczyłam szyld i weszłam. Dostałam przepowiednię bardzo trafną - pani układała tarota, ale chyba tylko małe arkana. Potem rozłożyła na czasowe rozstawienie wydarzeń normalne karty. Kilka dni później (ze 4) koleżanka znalazła numer do pani, u której sama była i której przepowiedziała zdarzenie z tego samego dnia. Udało mi się umówić. Moje zdziwienie było wielkie, kiedy powiedziała mi w zasadzie dokładnie to samo (nie zadając żadnych pytań) - różnica tkwiła wyłącznie w terminach zdarzeń. No i ta druga powiedziała mi na pewno więcej szczegółów, bo miałyśmy też więcej czasu. Obu zadałam pytanie jedno konkretne o książkę, którą piszę. Tu odpowiedz była jota w jotę ta sama, włącznie z ostatnią kartą - słońcem. I pani, u której byłam jako drugiej miała całą pełną talię. Całe spotkanie oparte były na dwóch przetasowaniach i kart zdecydowanie więcej. I teraz moje pytanie. Czy zwykłe karty mają np słabszą moc? Czy ew. gdy dostałam radę od pierwszej pani, jak zmienić los ( i de facto postępowałam ostrożniej, nie zrobiłam czegoś, co bo chciałam zrobić gdybym się dowiedziała, że chodzi o zdradę, wiedząc, że to nie zdrada, nie drążyłam, nie odcięłam się, nie wywaliłam z domu) coś mogło się zmienić? Bo tylko termin jednego zdarzenia się różnił. I druga pani powiedziała, że niektórych zdarzeń nie mogła umiejscowić czasowo, bo to zależy od wielu moich decyzji. Bardzo proszę o podpowiedź.
Odpowiedz
#52

Aha, no tak, nie dziwię się, że nikt nie odpisał, jak to trochę wszystko nielogiczne.
Od wróżek dowiedziałam się, że mnie nie zdradził, ale że jest jakaś kobieta, która go drąży jak skałę. I w tym jest szkopuł. Pierwsza pani, powiedziała, że oni się zejdą, ale po kilku miesiącach i tak będzie chciał wrócić do mnie, choć sam tarot wskazał tylko, że coś miedzy nimi może być, ale że wróci. Spytałam co mogę zrobić, żeby coś w tej sytuacji zmienić. Powiedziała, żeby nie ułatwiać mu wyprowadzki jakimiś kłótniami, być mu przyjacielem, utrzymywać kontakt. Dokładnie tak zrobiłam. No i kilka dni później byłam u tej poleconej. Ona natomiast powiedziała, że oni nie stworzą związku, bo ja jestem w jego głowie i mimo, że ona chce i właśnie go drąży, to on nie będzie w stanie być z nią ze względu na mnie. Wszystko by było ok, gdyby nie to, że on wpada w histerię za każdym razem kiedy ona się oddala i wpada w euforie jak tylko da choćby najmniejszy znak. Bardzo mnie to męczy, bo niestety żyjemy w czasach facebooka, a on niestety jest tam bardzo aktywny i bardzo uzewnętrznia swoje uczucia, oczywiście do niej - nazywa Natchnieniem, Promykiem - co mnie okropnie boli. Co prawda z wygląda to póki co, jakby było jednostronne, bo on ciągle też łapie jakieś doły, bo właśnie ona się nie odzywa.
Ja wiem, że pewnie jestem głupia, że mnie to w ogóle interesuje, że powinnam zająć się sobą. Ale bardzo go kocham, czuję, że go omotała ta dziewczyna. A ta wróżba dała mi nadzieję. Nie wiem co zrobić.
Bardzo proszę o odpowiedź, każda rada jest cenna.
Odpowiedz
#53

Tarot nie jest wyrocznią, pokazuje możliwości. dlatego też nie prosi się kilku osób o wróżbę, to wprowadza zamęt w życie.
Odpowiedz
#54

niestety o tym, że się nie prosi kilku osób dowiedziałam się jak już niestety tak się stało. No nic, będę czekać na rozwój sytuacji.
Na razie serce podpowiada mi "happy end".
I tego się trzymam i mimo, że wszystko w tej chwili układa się tak, że wręcz wydaje się nieprawdopodobne, żeby to było prawdziwe, jednak zgodne z przepowiednią. Czas pokaże.
Odpowiedz
#55

Kochani właśnie borykam się z zawodem miłosnym. A że właściwie to moja druga połowa nie była pewna swych uczuć to póki co się rozeszło. I mam teraz taki dylemat. Zapytałam znajomą Jasnowidz, czy nasze drogi jeszcze się zejdą. Otrzymałam odpowiedź negatywną. Poprosiłam więc dodatkowo przyjaciela oraz o pomoc na forum. Otrzymałam dwa razy odpowiedź pozytywną. Jestem w kropce. Jak wielu z was praktykujących tutaj różne techniki patrzycie na powyższą sprawę? Jestem nieco skołowana.
Odpowiedz
#56

Poprosiłaś jasnowidz - wierzyłaś chyba w nią, wierzyłaś, że dostaniesz odpowiedź?
Skoro prosisz o to samo inne osoby, sądzę, że po prostu chcesz usłyszeć to, co sobie życzysz.
I usłyszałaś.........
Na naszym forum wielokrotnie powtarzamy, żeby nie zadawać tych samych pytań różnym osobom. Jak myślisz - dlaczego?
Odpowiedz
#57

A co jeśli zadajesz to samo pytanie w pewnych ( tygodniowych- kilkutygodniowych, miesięcznych) odstępach czasu kilku wróżkom i za każdym razem wychodzą podobne rozkłady i bardzo podobne interpretacje? Jak do tego podchodzić?
Odpowiedz
#58

Dorota74 napisał(a):A co jeśli zadajesz to samo pytanie w pewnych ( tygodniowych- kilkutygodniowych, miesięcznych) odstępach czasu kilku wróżkom i za każdym razem wychodzą podobne rozkłady i bardzo podobne interpretacje? Jak do tego podchodzić?

Generalnie to samo pytanie zadaje się nie częściej niż co miesiąc* lub jeśli w sprawie wydarzy się coś bardzo ważnego, co może zmienić dalsze losy. W takim przypadku nie ma znaczenia czy ponowimy pytanie u tej samej wróżki czy innej. Jeśli są podobne interpretacje to dobrze.

* - Dotyczy wróżb bez ustalonego czasu spełnienia. Jeśli masz wróżbę na 3 miesiące to zadajesz pytanie po 3 miesiącach, a nie miesiącu.
Odpowiedz
#59

a czy mozliwe jest ogolne przewróżenie tematu? np w odleglosciach czasowych?
Odpowiedz
#60

maryś napisał(a):a czy mozliwe jest ogolne przewróżenie tematu? np w odleglosciach czasowych?

Myślę, że tak. Zwłaszcza jeśli często wyskakuje Smierć to informuje, ze karty nie chcą już rozmawiać.
Odpowiedz
#61

a u mnie np pytanie na dzieci u roznych wróżek w różnym czasie bylo różne, dlaczego tak sie stalo? miedzy wrozbami byl raczej dluzszy odstep czasowy od 6 do nawet 2 lat aby raz sie zdarzylo ze do mies
Odpowiedz
#62

maryś napisał(a):a u mnie np pytanie na dzieci u roznych wróżek w różnym czasie bylo różne, dlaczego tak sie stalo? miedzy wrozbami byl raczej dluzszy odstep czasowy od 6 do nawet 2 lat aby raz sie zdarzylo ze do mies

Określanie czasu w Tarocie jest bardzo trudne i jest to jeden z tych wątków, w którym można się łatwo pomylić.
Inna sytuacja jest jeśli ktoś rozkłada karty na określony czas np. 6 miesięcy i sprawdza czy w tym okresie widać zajście w ciążę. Wróżba może się nie spełnić, Tarot to nie wyrocznia. Może też być tak, że pytający po otrzymaniu wróżby zrobi coś co zmieni ścieżkę przeznaczenia i wtedy to wszystko pójdzie innym torem i np. się opóźni w czasie.
Ale jak mówię - nawet w fabryce na 100 batoników 1 może być wadliwy, tak samo wróżba może być nieudana.
Odpowiedz
#63

czas to tak roznie jest ale co np gdy jedna osoba pisze jedno dziecko inna ze parka, kolejna ze dwie dziewczynki moze to sie tak zmieniac?
Odpowiedz
#64

maryś napisał(a):czas to tak roznie jest ale co np gdy jedna osoba pisze jedno dziecko inna ze parka, kolejna ze dwie dziewczynki moze to sie tak zmieniac?

Jeżeli wróżba jest stawiana w dłuższym odstępie czasu to tak. Dochodzą "nowe informacje" w sprawie. Poza tym istnieje zawsze ryzyko złego odczytania kart i można coś nadinterpretować albo nie zauważyć.
Myślę, że w ogóle próba określenia płci nieistniejącego dziecka jest bez sensu.
Odpowiedz
#65

Witam wszystkich,

Chcialam spytac czy... przesadzilam z Tarotem?

Miesiac temu zdecydowalam sie na teelfon do sprawdzonej Pani tarocistki w pewnej bardzo waznej dla mnie sprawie.
Wlasciwie bylo to moje byc albo nie byc, balam sie jaka bedzie jej odpowiedz na moje pytanie.. Ta ktora dostalam dala mi wiele nadziei i energii na kazdy dzien. Czekam na cos bardzo mocno.

Rzucil mnie mezczyzna mojego zycia... a Pani Tarocistka powiedziala, ze wroci. Mimo, ze spotyka sie juz z nowa kobieta... wroci. Nakierowala mnie, powiedziala co mam robic.

Dalo mi to wiele energii do zycia, bo gdybym wiedziala, ze on nie wroci.. nic nie mialoby sensu. Nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Nawet teraz, kiedy minelo juz dobruch kilka miesiecy...

Kilka dni po tym tarocie przypadkiem moj kumpel sie wygadal ze zainteresowal sie ezoteryka i zaczal mi stawiac tarota. Poczatkowo jego karty dla mnie w tej kwestii takze mowily o sukcesie.
I tak co kilka dni mi stawial Tarota- zawsze z tym samym pytaniem: czy moj ex wroci.

Wyczytalam, ze tarota nie mozna stawiac za czesto, szczegolnie pytajac o to samo, poniewaz karty moga zaczac mowic " glupoty", nie miec sensu albo cos przeciwnego do tego, co powiedzialy na pocztaku.

Oczywiscie moj kolega jest poczatkujacy ...Wiadomo bardzo mnie korcilo dowiadywanie sie co koilka dni jak wyglada moja sytuacja. No i Wczoraj mi powiedzial, ze karty sie zmienily i to juz od kilku dni, ale nie chcial mi mowic, ze nic z tego nie bedzie, moj ukochany nie ma zamiary wrocic. Smutny
Spanikowalam.. niestety. Bardzo sie wystraszylam,b o bardzo liczylam na to, ze wroci. Cierpliwie czekam, staram sie z moim ex przyjaznic, mimo ze ma juz nowa dziewczyne... robilam/ robie wszystko w nadziei ze stanie sie tak, jak mi powiedziala kilka tygodni temu moja Tarocistka. Ufam jej, bo to doswiadczona osoba i znam kilak osob, ktorych nie oszukala, ktorym bardzo pomogla.

z tego wszystkiego na jednym z internetowych forum znowu spytalam inne tarocistki co o tym mysla.
Dzis dostalam odpowiedz, ze n amojego mezczyzne jest karta umiarkowana- czyli ze to bedzie jedynie normalna znajomosc.

Szczerze powiem, zalamalo mnie to.
Wiem, zadalam pytanie wiec powinnam sie spodziewac KAZDEJ odpowiedzi. Spodziewalam sie i bralam to pod uwage. Oczywiscie, jestem rozczarowana, bo chodzi o kogos kogo bardzo kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niego.

Powiedzcie mi prosze, czy przesadzilam?
Czy karty zaczely sie " buntowac" dlatego, ze tak czesto pytalam je o te sama sprawe?

Czy powinnam byla zaufac mojej Pani Tarocistce i skupic sie na tym co mowila, jej radach i dac sobie spokoj z wiecznym upewnianiem sie dookola czy to napewno tak bedzie.


Bo niestety rozum mowi co innego- mimo, ze laczylo nas z Ex cos wielkiego i wspanialego, to przez ostatnich kilak miesiecy nie byl szczesliwy.
Ale wiem.. ze to bylo cos wyjatkowego, wiec w pewnym sensie czuje, wiem ze to jest TO i ze potrzebujemy tylko czasu oboje, aby sobie zycie poukladac...i aby wrocic na nowo.

Prosze, doradzcie.
Czuje, ze chyab zabrnelam w te rozmyslania, nadzieje i sprawdzanie wszystkiego za daleko...

Czy namieszalam za bardzo z Tarotem? Czy powinnam skupic sie na tym, co uslyszalam po raz pierwszy i wierzyc w to...czy moze jesli u 2 innych tarocistow uslyszalam, ze nic z tego nie bedzie to .. moze warto sie juz poddac?

Czuje, ze wpadlam w jakis emocjonalny mlyn..Smutny
Odpowiedz
#66

Namieszałaś i to sporo .... teraz się nie dziw, że są z tego takie chocki - klocki ... osobiście co mogę doradzić to jedną rzecz, zacznij cieszyć się życiem, zaczynając od małych drobnych chwil, poświęć czas na uporanie się z traumą rozstania, masz wokół siebie z pewnością przyjaciół, kochającą cię rodzinę, która nie pozwoli tobie czuć się samotną ... no cóż nawet jeśli ta pani tarocistka ma bardzo dobrą renomę to musisz sobie uświadomić jedną rzecz, nie wszystkie prognozy się spełniają i np. w ilości wróżb, które ma w ciągu miesiąca, załóżmy, że 90% jest sprawdzalna, a te 10% nie, co może być spowodowane różnymi czynnikami. Zdecydowanie powinnaś dać sobie spokój na dłuższy czas z kartami, bo jak sama widzisz przez przewróżenie można wpaść w jeszcze większe kłopoty emocjonalne. Dla mnie tarot nie jest wyrocznią, a doradcą, wybór zawsze należy do mnie i on może mi jedynie coś doradzić, na coś zwrócić uwagę. Nie rań już więcej siebie ... odpuść Kotek
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości