Nasze zwierzaczki

dzięki syla, dzięki Tobie raźniej mi, bo przemkło mi przez głowę, ze może ze mną coś nie halo, uff Rotfl Rotfl -to w zwiazku z zieloną koscią Rotfl Rotfl

Leoś Syla pięknieje z dnia na dzień, a jak pasuje kolorystycznie do dywanu Uśmiech
A nie mówiłam, ze ten nigdy się nie dowie co to kot-kto go nigdy nie nabędzie Uśmiech
Drapaki-hm moje koty nie używają, lepsze branie miał pieniek/okorowany, w pozycji leżącej/ ale teraz to wiadomo najlepsze drzewka na dworze.
Ale to nie znaczy że pogardzą od czasu do czasu tapicerką, a już wersalka jest debeściarska do ...biegania na plecach, a nasze łóżko małżeńskie nieźle jest wytapirowane-przez najstarszą w rodzinie/widac, że swego czasu życie w bloku wymagało regularnego rozładowywania napięc i ostrzenia pazurów/

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

A to mój Reks Uśmiech [ATTACHMENT NOT FOUND]
Odpowiedz

Kochane te wszystkie zwierzaczki nasze Uśmiech
Powoli już też się robię zakocona, ale ten numer to już by mi w domku nie przeszedł.
Skupię się więc na podziwianiu Waszych kociaków.

Noialbinoi i Syla - dopiero dziś spojrzałam na zieloną kość, którą tak Luna lubiła się bawić Rotfl
Macie rację, coś przypomina Rotfl
Kupowałam w sklepie zoologicznym, nie w sexshopie
Odpowiedz

Ewcia51 a czy czasem to już Tobie zabawka się nie znudziła? Albo czy Twoja Luna nie znalazła jej przypadkowo pod Twoim małżeńskim łóżkiem? Wyśmiewacz Rotfl Rotfl
Afrodytko Twój Reks bardzo podobny do psa (teraz)moich rodziców, mogłabym powiedzieć identyczny, no może oprócz koloru umaszczenia Oczko [ATTACHMENT NOT FOUND]
Noi poczytałam sobie troche o tym drapaniu kotów w domu i wiesz wolałabym aby nie poniszczył łóżka czy mebli (wszystko jeszcze nowe), a to całkiem możliwe ups Krzyk
A obcinanie paznokci wchodzi w rachubę? Myśli Rotfl
Odpowiedz

Syla ja tam wolę wszystko żywe Uśmiech
Odpowiedz

Domyślam się kochana Ok i podzielam Oczko tylko żarcik taki Rotfl
Odpowiedz

No to na to NK zwierzaków ja dolewam oliwy do ognia Rotfl Rotfl Rotfl Oczko
[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Odpowiedz

Leoś wymiata Oklaski Oklaski Oklaski
MUśmiech
Odpowiedz

Ewcia a jak Ty sobie radzisz z tym drapaniem i w ogóle ze wszystkim jeśli chodzi o kotki? Bo ja trochę się przeraziłam Krzyk no ale jestem pierwiastek w tych sprawach Bezradny Przyznam,że dopadły mnie wątpliwości Stres ale może to dopadł mnie chyba ten nów czy czarna dziura jak to nazwała Kasia w kafeji Boi się
Odpowiedz

Syla Myśli

Roza jest podobna ... no wypisz wymaluj do Librowego Bazyla Boi się
Odpowiedz

No patrz Szok faktycznie Rotfl
Odpowiedz

Leoś Syla -jakby u Ciebie był od zawsze Uśmiech
Spokojnie-to tylko JEDEN kot a nawet jeszcze kotek Rotfl Kwiatek Kotek

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

Syla -no ten kociak jest przesłodki Ok
Odpowiedz

Aaaa zastanowiłam się nad szkodami u mnie Myśli ...uważam, ze jak na TĘ liczbę kotów, szkody nie są powalające...ostatecznie bardziej jestem przywiązana do żywych stworzeń niż do tapicerki jakiejś tam wersalki i jakiegoś tam łóżka...szkody nawet nie rzucają się w oczy/zwykle widzę je-jak odkurzam/

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

Noi nie chodzi o przywiązanie do rzeczy materialnych, tylko wiesz, jak się ma jakieś starsze rzeczy to się nie żałuje, bo fajnie jest kupić przy okazji coś nowego, ale jak ma się nowe to już człowiek głupi myśli trochę inaczej Krzyk materialistka ze mnie Beczy A tak na serio myśle,że nie o to mi chodzi, bo pewnie można temu zapobiec, te drapaki i pilnowanie dużo daje, to tak jak małego psa też trzeba pilnować i uczyć, a o dziecku nie wspomnę Rotfl Tylko tak sobie pomyślałam o wszystkim ogólnie, może dlatego trochę jestem przerażona, bo nie wiem jak to jest z kotem w domu (czytaj bloku) Myśli Toż to żywe złoto, wszędzie go pełno, skacze na stół, dobiera się do kabli ,dziś prawie zwalił sobie ciężką doniczkę na siebie, wszędzie wala się żwirek Wyśmiewacz ja tylko latam z miotełką. Mieszkanie nie imponuje wielkością, więc nawet jakbym chciała coś zmienić/przestawić to nie mam jak i gdzie. Jeszcze mamy plany, jak wiesz na powiększenie rodzinki Oczko Wiem, wiem dam radę, muszę trochę pomarudzić sobie. Hormony dają o sobie znać Bezradny Buźki
Odpowiedz

Leoś - cudowny, moja córeczka nie odstąpiłaby go na krok...uwielbia zwierzęta...jak będę miała chwilę zamieszczę zdjęcie naszej drugiej przybłędy...kota Hugo...nie boi się niczego, przybiega na głos imienia i jest w stanie walczyć nawet z psem! Nasz Reks nie ma łatwo...
Odpowiedz

Moje smoki specjalnych szkód nie czynią, są już ze mną prawie rok, a lista szkód jest naprawdę mało imponująca. Bajruś lubi porządek więc potłukł ze dwie szklaneczki, kubek, talerzyk, które na czas nie zniknęły z blatu. No i raz przegryzły kabel od drukarki. Poza tym mają śmieszne przyzwyczajenia - drukowanie, porządki na szafkach, picie z kubków. Są bardzo rygorystycznymi higienistami- tak ostro zakopują w kuwecie że kilka razy z rozpędu wyrzuciły na podłogę kawałek kupalaUśmiech. I to wszystko...
Ale one są dwa, nie nudzą się więc - są zawsze razem- razem bawią się, ganiają, jedza, śpią. Nawet z kuwety korzystają jeden bezpośrednio po drugim. Są bardzo spokojne i łagodne, ale to taki już mainkuni charakter...
Twój kotuś może musi się po prostu wyszumieć, jak to chłop Kotek
MUśmiech
Odpowiedz

jakieś szkody zawsze będą, mniejsze czy większe, no ale to drobna cena za przyjemnosc obcowania z tą energią Pociesza Uśmiech

i niech któryś z psiarzy Oczko powie, ze jego pies niczego nie pogryzł-zwłaszcza chowany od szczeniaka/kapcie, kable itd/ Uśmiech

a i łóżko małz. kiedys tez było nowe-i kot je tam w kącie uparcie tapirował, teraz nawet nie z tego powodu, ale tym chętniej wymienię na nowe, bo wszystko się zuzywa pomału, szkody kocie raczej nie przypominają szkód po tsunami /trochę czasu wymaga az się ujawnią niektóre/Rotfl Rotfl Kotek

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

No właśnie biorąc zwierze do domu trzeba się liczyć ze szkodami.
Jako psiara przyznaję się do tego Uśmiech
Luna mało zniszczyła, meble, tapicerka nie ucierpiała.
Lubiła bardzo obgryzać kapcie, przeważnie moje.
Bardziej dał nam się we znaki pitbull syna, może z tego względu, że większy.
Syn kupił sobie nową wersalkę, a ten wyżarł mu wielką dziurę w tapicerce, w przedpokoju zeżarł kawał gumolitu.

Mimo wszystko nie wyobrażam sobie życia bez psa a inni bez kota. Uśmiech
Odpowiedz

Mój Kuki poobgryzał mi wszystkie plastikowe klapeczki z koraliczków i cekinków...a miałam ich caaaaałe mnóstwo. Ola mi je przysyła, kupuje je na Chinatown w NY. Już tak pilnuję żeby mi tego znowu nie zrobił a on zawsze dorwie jakąś pare , na której jeszcze są cekinki. Już nie raz klapa dostal w dupsko tym klapeczkiem :violence-axechase:
Odpowiedz

Myślę dziewczynki,że to można jakoś upilnować jeśli jest się w domu. No czasem się nie da nawet tak. Ale z tego co pamiętam moje psy nie niszczyły nigdy tak jakoś specjalnie. Dużo zabawek i kości ze ściegien swoje robiły, no i może trafiały nam się takie w miarę psy Oczko , bo tyle co się nasłuchałam jak potrafią zrobić to oczy mi z orbit wychodziły. Doskonale zdaję sobie sprawę,że zawsze coś tam zwierzaki mogą podniszczyć. To tak jak dzieciaczki Rotfl Kotów nie miałam,więc nie wiem co i jak. Postaram się nie dopuścić do wielkich zniszczeń Rotfl
Mam nadzieję,że serwer nie padnie jak wstawię fotki Szok
[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Odpowiedz

Łoooojjj...milusiński...no cudeńko ! Wszystkie te stworki przecudne...szkoda,że nie można mieć wszystkich...
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości