02-01-2013, 00:57
Marzy mi się kicior w domu; Berta zapewne by to zaakceptowała, ale pan Bazyli - wykluczone. Kacisko poszłoby na pierwszy ogień do spożycia.
Jak był mały uczyłam go komendy "szukaj kota!" i teraz jak tylko widzi kota to dostaje klapek na oczy i leci, żeby się pobawić.
ale i tak wszystkie koty uciekają na jego widok...
ma_ewa01 napisał(a):gagula551 napisał(a):Kochani,a ja bylam wczoraj zwiedzac londyn..to co sie dzialo w centrum londynu..to poprostu bajka..w zyciu nie widzialam takich fajerwerkow...bylam zachwycona![]()
![]()
![]()
bajka to malo powiedziane...he he moj kot dzisiaj oszalal,codziennie rano stoi mi nad glowa i mialczy bo jest gloda,a dzis chodzila po calym domu i tak sie darla ze musialam wstac i dac jej jesc.bo wszystkich domownikow by obudzila..czy ktos slyszal zeby koty lubialy pistacje??? bo moja uwielbia
![]()
![]()
tylko jej dac
![]()
buziaki kochani
![]()
![]()
![]()
![]()
To wyobraź sobie dwie bestie jak drą rano paszcze o żarełko, to ci jest dopiero wrzask i hurkot. Miauczą, latają jak wściekłe , weź im nie daj...
a w domu,zamiast do kuwety zalatwia sie przed..i jeszcze potrafi zasypac to zwirkiem.....nie mam juz do niej sil...jest rozpieszczona jak dziadowski bicz..
to ci dopiero
z nami mieszka malzenstwo,ktore za bardzo kotow nie lubi...ostatnio widzialam jak jej maz popycha noga moja malbine..przemilczalam to,ale nastepnym razem nie bede taka grzeczna...to jest moj kot,ja ja wychowuje a nikt nie bedzie mojego malego diabelka popychal...balbi musiala to zapamietac,bo jak mnie nie bylo,to maz opowiadal mi ze poszla pod ich drzwi i zostawila duza niespodzianke...ubaw mialam po pachy
a co,ona tez nie pozwoli zeby ktos ja kopal...buziaczki...
![[Obrazek: 397748_543302825694640_2087875135_n.jpg]](https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/397748_543302825694640_2087875135_n.jpg)
![[Obrazek: 397748_543302825694640_2087875135_n.jpg]](https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/397748_543302825694640_2087875135_n.jpg)
gagula551 napisał(a):ha ha ha on czeka na panne,ale panna nie przyszlaA to suka! :uoee:
:laughing-rolling:
... myślę, że nasza kotka firmowa też Wam się spodoba
Tarofides napisał(a):
gagula551 napisał(a):ha ha ha on czeka na panne,ale panna nie przyszlaA to suka! :uoee:
, ktoś ją podrzucił pod budynek firmy i została zaadoptowana
... ma się jak u Pana Boga za piecem... nic jej nie brakuje... prezesy mają "kota" na punkcie kota
. Mała nie miauczy, tylko wydaje takie charczące dźwięki... może przez to, ktoś się jej pozbył 

... moja mamcia ma 2 kotki i kocura, tak w wieku tej małej z pracy, jak znajdę zdjęcia to się nimi pochwalę
. Jak jadę do mamy to mamy zwierzyniec
2 psy i 3 koty