Nasze zwierzaczki

Joanno, ano właśnie, tym bardziej, że nie jest już pierwszej młodości.
Postaram się ten problem jakoś rozwikłać, dla mnie liczy się że Baśka mnie tuli cały czas. Na początku byłam bardzo zła, nie radziłam sobie z prześladowcą a teraz to po prostu jakby element mojego ciała. Do tego gadający Oczko

Suna, zazdroszczę Ci tych wron. Od Twojej opowieści oglądam filmiki z nimi w roli głównej
Wczoraj przechodziłam parkiem, na jednej z ławek siedział pan a na nim mnóóóóóstwo gołębi.
Uśmiechnięty karmił je czymś, w środku miasta.
Czy Twoje wronki siadają na Tobie? Nie boją się na tyle, byś mogła je dotknąć?
Odpowiedz

nie siadaja, staram sie ich nie oswajac, bo wtedy moga podchodzic tez do innych ludzi i tych dobrych i tych zlych
ale one sa madre i jak przyjezdzam, a wystarczy ze jest jedna i ona mnie widzi, wtedy patrzy z daleka, a jak powiem "no chodz, chodz, mam jedzenie", to nawoluje inne i sekunda jest ich caly plac
wrony sa bardzo inteligentne, i wiaza sie z jednym partnerem na cale zycie Uśmiech

a co do kota, to moj tez za mna chodzi, a jest taki madry, ze jak na koniec dnia ide zapalic papierosa, to on juz czeka, pozniej prowadzi mnie do lazienki, pozniej razem ze mna wylacza swiatla w pokoju i prowadzi do sypialni Uśmiech

a dzisiaj znalazly sie jeszcze wrobelki, kilka, wczoraj przetestowalam slonecznik, oczywiscie nie solony i luskany, bestie zrozumialy i dzisiaj juz przybyly na miejsce Uśmiech
mam dwa takie miejsca do karmienia

no tak, szkoda tych biednych i glodnych bestyjek Uśmiech

ja uwazam ze wogole nie nalezy oswajac/przyzwyczajac do siebie zwierzat/ptakow z ulicy, bo wtedy zabieramy im mozliwosc walki o przetrwanie i narazamy na tesknoty i krzywde ze strony zlych ludzi
Odpowiedz

grypa mnie dopada. Leżę więc w łóżku i kaszlę jak gruźlik. Boli mnie w klatce piersiowej, mam obrzydliwie zawalone oskrzela, aż odrywa się tam coś jak kaszlę. Więc Basia ładuje mi się na klatę. Już teraz mam pewność, że koty wyczuwają chore miejsce i tam właśnie, jak kompres, kładą się na właścicielu.
Wczoraj zasmarkana, z piekącą klatką piersiową wtuliłam się pod koc a kicia przyszła do mnie i zamiast na brzuch (zazwyczaj) położyła się przytulając do okolic klatki, oczywiście nagadała się przy tym. Pewnie prawiła, że chodzę bez kapci a później choruję Oczko
Odpowiedz

e no troche pisze Uśmiech
u nas jak to zima slisko, mrozno, trza wrony karmic
ostatnio zaczely zlatywac sie mewy, no niestety pogonilam, one maja duzo jedzenia w wodzie, a i ludzie je lubia i dokarmiaja, a biedne wrony sa przez wszystkich wyganiane
a taka mewa jak dopadla do mojego obiadu dla wron, to jak glupia zarla, normalnie jak maszyna, no sorry wszystkich ptakow nie jestem w stanie nakarmic
a wrony dostaja jedzonko, poki jest mroz bede je karmila, no i bronila Uśmiech, a jak przyjdzie wiosna musza radzic sobie same,
juz i sroki sie zlatuja i troche wrobelkow tez,
a za kierownica.... no coz, ja zaczelama jezdzic wczesniej niz zaczelam chodzic Oczko wiec chyba sobie jakos poradze Uśmiech z pomoca Sily Wyzszej oczywiscie Uśmiech
Odpowiedz

Suna, podziwiam. Ja się boję wsiąść za kierownicę jak jest taka szklanka na ulicach.
Naprawdę, wolę w tramwaj wskoczyć.
A Ty jeszcze tyle kilosów robisz. Ehmm, niektórzy to się rodzą za kierownicą. Tak jak mój Brat. Gdyby mógł, to mieszkałby w aucie.
Dla mnie to duże przedsięwzięcie, a żeby jeszcze tak zarabiać i to w takich warunkach Krzyk

Basia. Moja kotka, coś się ostatnio na mnie naobrażała, nie chce się przytulać aż tak bardzo. Nie wiem czym to jest spowodowane, może nowym domkiem...
raz na tydzień daję jej nową atrakcję w postaci nowego domku z kartonu. Ma już ich kilka, jest w_niebowzięta
za każdym razem jak jest nowy domek, to spędza w nim parę godzin, nie chce wychodzić, wącha i drapie jak szaleniec Uśmiech
2 dni temu dostarczyłam jej najnowszy domek i z niego nie chce wychodzić wcale.
Dzisiaj tylko wskoczyła do mnie na wyro, pogadała coś tam sobie, kazała się drapać za uchem ale za chwilę znowu wskoczyła do swojej nowej willi i tyle ją widzieli Oczko
Odpowiedz

hehehe, tramwaj tez prowadzilam, ale to stare dzieje
a twoja Basia mieszka w domu?
mam fajny domek dla malego kotka, ale pewnie przeslanie go wyniosloby fortune :/
Odpowiedz

Pewnie potrafiłabyś prowadzić statkiem kosmicznym, z powodzeniem Uśmiech
Mój kiciulec mieszka w mieszkaniu w sezonie zimowym, a jak się robi cieplej to wiooo na wieś z resztą rodziny Uśmiech Biega po wsi i udaje, że poluje na myszy.
No i mieszka w swoich kartonowych domkach, które jej konstruuję.
Dzisiaj byłam w zoologiku po piasek i widziałam takie materiałowe małe budy dla małych piesków. Myślę, że jej najbardziej pasują kartonowe domku bo przy okazji drapie pazurami w środku.
Suna, przesłanie takiego ustrojstwa pewnie wyszłoby strasznie drogo, kochana Buźki
Jak patrzę na ten nieszczęsny domek kartonowy, złożony z dwóch pudełek po zgrzewkach mleka, obdrapany z każdej strony, krzywy bo już ledwo stoi haha a Baśka dumnie wygląda ze środka. Domek podpisany "Prawdziwe Mleko 1,5 %"
Odpowiedz

ten moj niby domek jest wiklinowy, lekki ale objetosciowo duzy, to dla malych kotow, a moj to maly ale tygrys hehehe
a te materialowe, to koty chyba nie lubia, moj mial i wogole tam nie siedzial
a gdzie ty mieszkasz tzn jakie okolice, moze ktos by wzial z dobrych ludzi (takich nie ma), ktorzy jezdza do Pl,
Odpowiedz

Kochana, moja wiklinowy też już ma, akurat ten stoi w salonie, bo przecież ona niedługo będzie miała swój domek nawet w lodówce hyhy Oczko
rzadko w nim siedzi jakoś. Pokochała kartony, zwykłe najzwyklejsze. Już mnie nawet tak nie molestuje, czasem tylko się z najnowszej willi wynurza bo się chce poprzytulać i pogadać.
Jesteś niesamowita, dzięki naprawdę! Ale z własnego doświadczenia - zachowaj ten domek kochana, nigdy nie wiesz, czy nie znajdzie się u Ciebie jakiś kotek-przylepa Uśmiech
W sumie masz rację, myślę że gdybym kupiła jej taką materiałową budę, to pewnie i tak wolałaby mieszkać w tych kartonach.
Chyba niedługo zrobię jakieś zdjęcie tego jej nieszczęsnego, krzywego domku. Wygląda w nim rozbrajająco, i ostro w nim siedzi hehehehe Kotek
Odpowiedz

kiedys upatrzylam piekny fotelik dla kota, ale na necie, mysle eee moj kot duzy, na necie nie kupie
ide ja sobie do jednego sklepu i .... jest moj piekny fotelik dla mojego futrzaaka, ale czarny i czerwony, moj kot nie homo mysle, a czarny to wiadomo jakis zalobny, chce zielony, jest jest zielony na najwyzszej polce wyczailam, ciagne ja ci drabine przez caly ten sklep, wielka jak choina w Nowym Yorku, wlazlam na gore szarpie te fotele, udalo sie wyciagnelam, jeden jedyny zielony, piekniusi, biegne do domu, od drzwi wolam, niunia mama ci kupila piekny fotelik,spocilam sie jak mops przy tym
a niunia coz, ulozyla sie na worku z fotela.... :/, fotelik stoi, a jakze, tyle ze niunia ma na niego wywalone Uśmiech
Odpowiedz

Suna, moja kotka też takie akcje odwala.
nie przejmuj się. dzisiaj jej kupiłam jakieś kocie ciastka. Pomyślałam sobie "aaaale jej rarytasem pomacham"
Okazało się, że ciastka zjadł w 5 minut pies a ona nawet nie zainteresowała się akcją.
Po prostu - koty mają swoją banię w główce i żyją w cały świat

Edit: Kurde korci mnie, żeby tu wrzucić te cholerne domki z kartonów Uśmiech
chyba jutro to zrobię... Śpi w nich zadowolona jak żul za przeproszeniem Rotfl a obok piękne materiałowe wyro z poduszką z frędzelkami
Odpowiedz

Sylluś może jakaś aktualna fotka pięknoty Leosia?Uśmiech
co prawda dzień kota był wczoraj...ale popodziwiajcie -to prawdziwe CUDO Uśmiech RÓŻOŻERCA Rotfl -co za gracja, jakie piękno !!!-szkoda tylko ze nie mój Rotfl Rotfl

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=X8sEp9N2yEw[/youtube]

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

Noi mówisz i masz Oczko Cwaniak

[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Odpowiedz

Sylluś -zawsze można na Ciebie liczyc Uśmiech Leonsjo to przystojniak i mój ulubieniec od samego początku Uśmiech

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

A chwaliłam się/go, że robi "jedynkę" i "dwójkę" do kibelka (ubikacji) Tak Kotek
Odpowiedz

no Sylluś Ty potrafisz kota wyszkolic Szok Rotfl Rotfl Rotfl GRATULUJĘ Uśmiech dla zdolnej Bestii Oklaski Oklaski Oklaski Oklaski

p.s. a zdjęcia masz?? Rotfl Rotfl

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

[ATTACHMENT NOT FOUND] To zdjęcie było robione w zeszłym roku, początki nauki Rotfl
Odpowiedz

Czarujący Leo Uśmiech technika ryzykowna dla nóziów Rotfl ale jak rozumiem praktyka uczyniła Leonsja mistrzem ekwilibrystyki w wc Rotfl Rotfl Rotfl
Cudne Kwiatek Kotek Kotek Kotek Kotek

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

cuda wianki z tym kiblem Szok

ale go upasłaś kochana .... oj dobrze mu się powodzi u Ciebie Kotek
Odpowiedz

No cóż taki kocurek bezjajcew, mający siedzący tryb życia, chcąc nie chcąc trochę ciałka nabierze Bezradny Staram się mu nie zaszkodzić Uśmiech
Noi jeszcze do kibelka nie wpadł, pomimo brzusia daje radę Rotfl
Odpowiedz

Leon widac ze super zadbany, Sylla mu pewnie podtyka ptasie mleko pod ten nos z rudym permanentnym makijażem Rotfl eee Uśmiech na moje oko jest akuratny Uśmiech- mam porównanie z ponad akuratnym Oczko wlasnym kotoniedzwiedziem Antoniono/mimo ze czarne optycznie powinno wyszczuplac/ Rotfl Rotfl Rotfl

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz

Sylla a jakiez wymiary ma ten Czarus? Chyba wiecej niz piec kilo nie wazy…Moj Antoniono …6 i pól-no on tez bezjajeczny

no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości