19-08-2019, 20:37
Pozwolę się odnieść tylko do ostatnich Twoich zdań:
"Ja myślę, że podstawowa różnica pomiędzy moim i Twoim punktem widzenia jest taka, że dla mnie Tarot to odczyt przyszłości, dla Ciebie Tarot to możliwości kreowania własnego życia."
Rzeczywiście ważniejsze jest dla mnie to, żeby ktoś wyniósł jakąś korzyść z mojej wróżby, niż satysfakcja z tego że przepowiedziałam coś co się sprawdziło - oczywiście jedno drugiego wcale nie wyklucza - ale gdybym miała wybierać, to tak, wybrałabym to pierwsze.
Miło jest mi przeczytać że coś się komuś sprawdziło, bo jest to potwierdzenie moich umiejętności... ale 10 razy większą przyjemność sprawia mi, gdy ktoś napisze że poszedł za radą kart, zmienił swoje podejście/plany/postępowanie - i okazało się to dla niego korzystne... a w efekcie niepomyślna wróżba się jednak nie sprawdziła.
Jeśli sprowadzić rolę Tarota tylko do odczytywania przyszłości - czyli "będzie tak a tak - kropka" - to według mnie byłoby to rezygnacja z jednej z najważniejszych jego możliwości. To tak jakbym miała wypasiony samochód czy komputer z mnóstwem nowych funkcji, a korzystałabym tylko z podstawowych, dostępnych w każdym innym modelu. Oczywiście korzystam z tej podstawowej funkcji kart jaką jest przewidywanie przyszłości, niemniej staram się by oprócz zaspokojenia ciekawości na temat tego "co będzie?", pytający otrzymał również odpowiedź np. na pytanie "dlaczego?" - co pozwoli mu, jeśli będzie chciał, zweryfikować pewne rzeczy i w niektórych wypadkach da możliwość wpływu na swoją przyszłość.
"Ta pierwsza opcja jest weryfikowalna, ta druga niespecjalnie."
Wydaje mi się, że moje wróżby są jak najbardziej weryfikowalne, co potwierdzają chociażby weryfikacje w moim Gabinecie.
"Ja myślę, że podstawowa różnica pomiędzy moim i Twoim punktem widzenia jest taka, że dla mnie Tarot to odczyt przyszłości, dla Ciebie Tarot to możliwości kreowania własnego życia."
Rzeczywiście ważniejsze jest dla mnie to, żeby ktoś wyniósł jakąś korzyść z mojej wróżby, niż satysfakcja z tego że przepowiedziałam coś co się sprawdziło - oczywiście jedno drugiego wcale nie wyklucza - ale gdybym miała wybierać, to tak, wybrałabym to pierwsze.
Miło jest mi przeczytać że coś się komuś sprawdziło, bo jest to potwierdzenie moich umiejętności... ale 10 razy większą przyjemność sprawia mi, gdy ktoś napisze że poszedł za radą kart, zmienił swoje podejście/plany/postępowanie - i okazało się to dla niego korzystne... a w efekcie niepomyślna wróżba się jednak nie sprawdziła.

Jeśli sprowadzić rolę Tarota tylko do odczytywania przyszłości - czyli "będzie tak a tak - kropka" - to według mnie byłoby to rezygnacja z jednej z najważniejszych jego możliwości. To tak jakbym miała wypasiony samochód czy komputer z mnóstwem nowych funkcji, a korzystałabym tylko z podstawowych, dostępnych w każdym innym modelu. Oczywiście korzystam z tej podstawowej funkcji kart jaką jest przewidywanie przyszłości, niemniej staram się by oprócz zaspokojenia ciekawości na temat tego "co będzie?", pytający otrzymał również odpowiedź np. na pytanie "dlaczego?" - co pozwoli mu, jeśli będzie chciał, zweryfikować pewne rzeczy i w niektórych wypadkach da możliwość wpływu na swoją przyszłość.
"Ta pierwsza opcja jest weryfikowalna, ta druga niespecjalnie."
Wydaje mi się, że moje wróżby są jak najbardziej weryfikowalne, co potwierdzają chociażby weryfikacje w moim Gabinecie.