-
Runa Dnia
Forum: Runa Dnia
Ostatni post: Krystyna
17 minut(y) temu
» Odpowiedzi: 489
» Wyświetleń: 68.100 -
Kiny Dnia 2026
Forum: Majowie, Kiny
Ostatni post: Krystyna
7 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 122
» Wyświetleń: 6.173 -
Wiosna
Forum: Wiosna
Ostatni post: Krystyna
Dzisiaj, 00:38
» Odpowiedzi: 76
» Wyświetleń: 12.860 -
Dzban, Dzbanek...w malars...
Forum: Dzban, Dzbanek
Ostatni post: Krystyna
Wczoraj, 23:48
» Odpowiedzi: 113
» Wyświetleń: 10.604 -
Piękne słowa i obrazy
Forum: Piękne Słowa i Obrazy
Ostatni post: Krystyna
Wczoraj, 22:50
» Odpowiedzi: 15.685
» Wyświetleń: 3.620.110 -
Pearl Princess Margaret's
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
01-05-2026, 22:41
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 212 -
Pearl Necklace Countess ...
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
30-04-2026, 22:51
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 66 -
Pearl Conch Jewelry
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
30-04-2026, 16:15
» Odpowiedzi: 11
» Wyświetleń: 331 -
Boski Tarot u Hazar
Forum: Gabinety wróżek i wróżbitów
Ostatni post: maryś
29-04-2026, 23:03
» Odpowiedzi: 765
» Wyświetleń: 441.913 -
Pearl Brooch Tiffany's Ch...
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 22:04
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 128 -
Perły
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 18:51
» Odpowiedzi: 17
» Wyświetleń: 12.658 -
Pearl Maxima
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 18:37
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 136 -
4-Yggdrasil
Forum: 4-Yggdrasil
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 11:35
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 3.306 -
Baran
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 01:26
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 17.740 -
Byk
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 01:22
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 17.729 -
Bliźnięta
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 01:17
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 14.340 -
Rak
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 01:12
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 14.542 -
Lew
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 01:05
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 14.761 -
Panna
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 00:59
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 14.253 -
Waga
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 00:54
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 16.487 -
Skorpion
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 00:48
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 14.680 -
Strzelec
Forum: Runa Miesiąca dla Znaków Zodiaku
Ostatni post: Krystyna
29-04-2026, 00:42
» Odpowiedzi: 53
» Wyświetleń: 14.101
- Postów na forum:215.938
- Wątków na forum:12.863
- Użytkownicy:1.938
- Najnowszy użytkownik:Kahina
Hagar Qim, czyli „stojące głazy” to megalityczny kompleks świątynny na Malcie.
Pozostałości odkryte po raz pierwszy w 1839 roku sugerują, że należy on do epoki neolitu, tj. 3600 – 3200 p.n.e.
I chociaż nie jest to jedyny megalityczny kompleks na tej wyspie, to jednak ze względu na dobry stan jest on najchętniej odwiedzany przez turystów.
Neolityczny kompleks
Świątynia Hagar Qim stoi na szczycie wzgórza z widokiem na morze i wysepkę Fifla, nie więcej niż 2 km na południowy-zachód od maltańskiej wioski Qrendi.
Chociaż nigdy nie była całkowicie pochowana (najwyższe kamienie wystawały z ziemi), po raz pierwszy odkryto ją dopiero w 1839 roku.
Wtedy też znaleziono m.in. figurki Maltańskiej Wenus i Siedzącej Kobiety, które dziś można podziwiać w Muzeum Archeologicznym w La Valletta.
Uważa się, że Hagar Qim należy do epoki neolitu, tj. 3600 – 3200 p.n.e. i jest jednym z najpiękniejszych neolitycznych kompleksów świątynnych na Malcie.
W 1992 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.
Świątynia Hagar Qim
Kompleks świątynny Hagar Qim składa się z budynku centralnego i pozostałości co najmniej dwóch innych struktur.
Został zbudowany z twardego, kredowego wapienia koralowego oraz bardziej miękkiego wapienia globigerina.
Duży dziedziniec i monumentalna fasada centralnej struktury nawiązują do wzoru typowego dla maltańskich prehistorycznych świątyń.
Wzdłuż zewnętrznej ściany można znaleźć jedne z największych megalitów używanych w budowli takich konstrukcji, np. kamień o wysokości 5,2 m i wielki megalit o wadze około 20 ton.
Sama świątynia Hagar Qim składa się z szeregu pokoi na rzucie półkola zwanych apsydami.
Apsydy są rozmieszczone po obu stronach centralnej, brukowanej przestrzeni świątyni.
W dużej przestrzeni po lewej stronie znajdują się trzy wysokie ołtarze i drzwi do dodatkowej komory, do której prowadzą trzy kamienne stopnie.
Na terenie kompleksu odnaleziono także świątynię dla kobiet oraz pomieszczenia gospodarcze, a wśród nich bardzo ważne cysterny, w których do dziś zbiera się woda deszczowa.
Obserwatorium astronomiczne czy miejsce rytuałów?
Apsyda po prawej stronie w Hagar Qim wydaje się pełnić funkcję astronomiczną.
Charakteryzuje ją dziwne ustawienie niskich, kamiennych płyt, które tworzą coś w rodzaju wewnętrznej obudowy.
W tylnej części tej apsydy znajduje się niewielka dziura w kształcie elipsy.
Zaobserwowano, że podczas letniego przesilenia promienie wschodzącego słońca przechodzą przez tę dziurę i oświetlają jedną z kamiennych, niskich płyt w komorze.
Być może to miejsce w kompleksie świątynnym Hagar Qim było używane do celebrowania święta Słońca i odprawiania rytuałów związanych z płodnością.
Mogłyby to potwierdzać liczne terakotowe artefakty odnalezione w świątyni, a wśród nich postać kobiety o pełnych kształtach, symbolu płodności, czyli figurka Maltańskiej Wenus.
https://www.youtube.com/watch?v=mjICqd-vn8s
źródło
Unakoti, położone na wzgórzach w północno-wschodnim stanie indyjskim, Tripura, jest miejscem pielgrzymek hinduistycznych od co najmniej VII wieku.
W przeciwieństwie do większości hinduskich miejsc świętych z licznymi budowlami Unakoti słynie z kolekcji ogromnych płaskorzeźb na zboczu skalistego wzgórza.
Archeologicznie niewiele wiadomo o tym miejscu.
Więcej głoszą o nim mity, np. że powstało ono z zemsty boga Śiwy.
Zemsta Śiwy
Zgodnie z miejscowym mitem, Unakoti, co dosłownie oznacza „jeden mniej niż koti” (koti – sanskrycki liczebnik, określenie liczby 10 000 000), swój początek zawdzięcza krótkiej wizycie boga Śiwy.
Śiwa wraz z orszakiem swych bóstw (razem z nim było ich koti – dziesięć milionów) podróżował do Waranasi – jednego z najświętszych miast w Indiach.
Kiedy nadeszła noc, Śiwa rozbił obóz na skalistym wzgórzu Raghunandan.
Przed zapadnięciem w sen, długo ucztował razem ze swymi bóstwami, ale kazał im obudzić się przed świtem, aby mogli kontynuować swoją długą podróż.
Gdy nastał świt, tylko Śiwa nie spał, reszta bóstw nadal spała.
W rezultacie oszołomiony i zdenerwowany zostawił ich i sam wyruszył w dalszą podróż.
Przed tym jednak przeklął swoich współtowarzyszy i zamienił je w skały.
Stąd wzięła się nazwa miejsca – Unakoti (koti minus jeden – minus Śiwa), w którym spoczywają bóstwa zamienione w kamienie przez rozwścieczonego Śiwę.
Dzieło rzeźbiarza (?)
Wśród mieszkańców regionu popularny jest również inny mit nawiązujący do powstania tego Unakoti.
Opowiada on o rzeźbiarzu o imieniu Kalu Kamar, który pragnął na wzgórzu stworzyć miejsce pielgrzymek, rzeźbiąc w skałach wizerunki dziesięciu milionów bóstw.
Jego marzenie nie zostało jednak skończone, ponieważ postanowił być jednym z koti i wyrzeźbić postać samego siebie.
Swej postaci jednak nie dokończył, co sprawiło, że powstała płaskorzeźba Unakoti (jeden mniej niż koti).
Chociaż płaskorzeźby mogą być dziełem Kalu Kamara, tak naprawdę nikt nie wie, kto jest ich autorem.
Nie ma pewności także co do czasu ich wyrzeźbienia (oficjalna strona internetowa okręgu Unakoti datuje ich powstanie na okres między XI a XII wiekiem).
Tajemnicze płaskorzeźby Unakoti
Płaskorzeźby Unakoti są największymi pod względem rozmiarów tego typu znaleziskami w Indiach.
Przedstawiają wiele hinduskich bóstw, a ich style rzeźbienia – klasyczne i plemienne – wskazują, że powstawały w różnych okresach historycznych.
Główne bóstwa przedstawione w Unakoti to Śiwa, Durga i Ganesh.
Na szczycie wzgórza powyżej płaskorzeźby znajdują się również wizerunki Wisznu, Hanumana i Rawany, a także pozostałości świątyni, która mogła istnieć przed wykonaniem rzeźb.
Największą uwagę przykuwa płaskorzeźba Śiwy, która mierzy około 9 metrów wysokości, łącznie z wyszukanym nakryciem głowy, które zajmuje jedną trzecią całego reliefu.
Postać jest otoczona przez dwie boginie.
Każdego roku Unakoti staje się miejscem bardzo licznych hinduskich pielgrzymek z okazji festiwalu Makar Sankranti w styczniu i festiwalu Ashokastami w kwietniu.
Poza tym znajdując się pod opieką indyjskiego towarzystwa archeologicznego, jest miejscem chętnie odwiedzanym przez turystów.
https://www.youtube.com/watch?v=OvJKb-YujwE
źródło
Kamienne sanktuarium Beglik Tash położone jest w Bułgarii na południowym wybrzeżu Morza Czarnego około 5 km od Primorska.
Bułgarskie media nazywają to przecudne miejsce bułgarskim Stonehenge.
Ten niesamowitym obiekt obrazujący wierzenia oraz kulturę prehistorycznej ludzkości jest godny polecenia tym wszystkim, którzy uwielbiają podziwiać niesamowite pozostałości kultur dawnych cywilizacji.
Historia megalitycznego sanktuarium
Archeologowie przypuszczają, że to niezwykłe kamienne sanktuarium powstało około XIV w. p. n.e. i funkcjonowało do około IV w. n. e.
Obiekt ten służył, jako świątynia, kalendarz astronomiczny oraz funkcjonalny zegar słoneczny.
Często odbywały się tam rytuały na część Boga Słońca, Bogini Matki Ziemi oraz Boga Dionizosa.
Ten kamienny kompleks złożony jest z 16 grup głazów, które robią ogromne wrażenie swoją wielkością oraz zmuszają każdego turystę do zamysłu, w jaki sposób ludziom nieposiadającym maszyn mechanicznych udało się zbudować z tak ogromnych głazów takie majestatyczne miejsce.
Wszystkie skały ułożone są na okręgu o średnicy około 56 metrów.
Beglik Tash jest najmłodszym tego typu znaleziskiem, gdyż unikalność tego miejsca odkryto dopiero w 2003 roku.
Przyczyną takiego stanu rzeczy był bułgarski komunista Todor Żiwkow, ponieważ tereny, na których znajduje się sanktuarium Beglik Tash były jego własnością, dlatego były niedostępne dla badaczy naukowych aż do czasu upadku komuny w Bułgarii.
Jak dotrzeć do świątyni Beglik Tash?
Ci, którzy chcą odwiedzić megalityczną świątynię, powinni zatrzymać się w Bułgarii na południowym wybrzeżu Morza Czarnego, w okolicach Primorska.
Tu bowiem można nie tylko rozkoszować się kąpielami w słonej, morskiej wodzie, lecz w wolnej chwili wybrać się do niezwykłego sanktuarium kamiennego Beglik Tash.
Jest ono położone pośrodku lasu na ogromnej polanie.
Początek niesamowitej wycieczki rozpoczyna się w Primorsku na drodze asfaltowej wiodącej do tego niesamowitego miejsca.
Już po przejściu pierwszego kilometra warto obrócić się do tyłu, by móc podziwiać cudowny widok Primorska otoczonego Morzem Czarnym.
Po przejściu czterech kilometrów należy skręcić w prawo i po pokonaniu kolejnego kilometra turysta znajduje się na miejscu.
Tu ukazuje się zdumiewający widok ogromnych głazów mających swoje symboliczne znaczenie.
Rytualne oraz symboliczne głazy
Już po wejściu do sanktuarium Beglik Tash widzimy szereg miejsc o rytualnym i symbolicznym wymiarze.
Warto zatrzymać się przy pierwszym z nich, gdzie można podziwiać łoże małżeńskie otoczone wielkimi głazami ofiarnymi z wydrążonymi kanałami na różnorodne rytualne płyny takie jak: wino, mleko, oliwę czy wodę.
W tym miejscu kapłan wraz z kapłanką reprezentowali Boga Słońca oraz Boginię Matkę w noc, która to poprzedzała letnie przesilenie.
Nieopodal pomiędzy wielkimi głazami ustawiony jest tron, na którym mógł zasiadać tylko i wyłącznie Tracki Kapłan-Król.
W miejscu tym każdy turysta może zostawić symboliczny grosik.
Tuż obok tronu na wielkim stu tonowym menhirze znajduje się odciśnięta stopa Boga Słońca.
Natomiast po przeciwnej stronie kręgu znajduje się odcisk stopy Bogini Matki.
Z kolei w tylnej części kręgu można podziwiać zegar słoneczny, który to jest złożony z 16 płyt i posiada obelisk w środku.
Warto również obejrzeć labirynt, w którym znajduje się właściwy kierunek do Podziemnego Królestwa Hadesu.
U podstawy skały wydrążony jest otwór przez który „wtajemniczony” wchodził do podziemnego świata.
Nieopodal znajduje się główny dolmen, jakim jest Święta Grota – Grota Łono.
Kamiennie sanktuarium Beglik Tash jest niezwykle ciekawym miejscem.
Ten jedyny w swoim rodzaju obiekt jest doskonałym świadectwem prehistorycznych czasów oraz wierzeń z pogranicza świata duchowego i materialnego dawnej ludzkości.
Dzięki temu można dostrzec, że owe dwa światy już w czasach najdawniejszych współistniały ze sobą, a przechadzając się pomiędzy ogromnymi skałami, można na własnej skórze poczuć wierzenia dawnych cywilizacji.
https://www.youtube.com/watch?v=Eeqm58PR1dM
źródło
Bhangarh to indyjskie miasto, które znajduje się w gminie Rajgarh w stanie Radżastan.
Opuszczony fort nie jest przeznaczony dla osób o słabych nerwach.
Uważany jest za najbardziej nawiedzone miejsce w Indiach, do tego stopnia, że oficjalnie zabroniono wchodzenia na jego teren przed wschodem i po zachodzie słońca.
Zła reputacja Bhangarh wynika z dwóch starych legend, z których jedna dotyczy człowieka, który rzekomo przeklął to miejsce…
Fort Bhangarh w Radżastanie
Miasto Bhangarh, które znajduje się w gminie Rajgarh w stanie Radżastan, zostało założone w 1573 roku przez króla Madho Singha, młodszego brata generała cesarza Akbara, Man Singha.
Fort, który w rzeczywistości jest małym miastem złożonym ze świątyń, pałaców i wielu bram, obejmuje duży obszar u podnóża góry.
Jednak pomimo piękna i malowniczej scenerii fort jest przesiąknięty mrocznymi opowieściami i został całkowicie opuszczony w 1783 r.
Przez główną bramę miasta, zwaną teraz Bhoot Bangla („Dom Duchów”) wchodzi się na teren, gdzie znajduje się wiele świątyń hinduistycznych.
Najbardziej spektakularnymi z tych budynków są Świątynia Hanuman, Świątynia Gopinath, Świątynia Someshwar, Świątynia Keshav Rai, Świątynia Mangla Devi, Świątynia Ganesh i Świątynia Navin.
Pałac Królewski znajduje się na skraju granic fortu i był chroniony przez dwie wewnętrzne fortyfikacje po drugiej stronie doliny.
Miasto jest oddzielone od równiny murami obronnymi z pięcioma bramami.
Miasto duchów
Według legendy miasto Bhangarh zostało przeklęte.
Jedna z historii głosi, że fort został zbudowany po uzyskaniu aprobaty od ascetycznego guru – Balu Natha, który medytował w tym miejscu.
Według legend asceta kazał królowi przysiąc, że cienie fortu nie zasłonią jego obszaru medytacji.
Ale król nie dotrzymał obietnicy.
Wybudował tak potężny fort, że gdy tylko jego padający cień dotknął miejsca, w którym medytował guru Balu Nath, ten przeklął całe miasto, a jego duch wciąż tam medytuje.
Druga legenda związana jest z czarodziejem o imieniu Singhiya, który był zakochany w Ratnavati, księżniczce Bhangarh.
Według tej opowieści Singhiya próbował użyć magii, aby przekonać do siebie księżniczkę.
Ta jednak poznała jego zamiary i udaremniła mu niecny plan.
Ostatecznie mężczyznę skazano na śmierć, ale przed wymierzeniem kary, czarnoksiężnik zdążył rzucić na miasto klątwę (przeklął mieszkańców fortu, aby zginęli, a mieszkańcy pobliskiej wsi pozostali na zawsze bez dachu nad głową).
Wielu wierzy, że jego duch nawiedza nieszczęsne Bhangarh do dziś.
Nie wchodzić w nocy!
Co się dzieje w nocy w mieście Bhangarh?
Indyjska organizacja archeologiczna przed wejściem na teren fortu ustawiła nawet tabliczki informujące o tym, że zabrania się odwiedzającym i mieszkańcom kręcenia się po okolicy fortu po zachodzie i przed wschodem słońca.
Ostrzeżenia te nie wynikają wyłącznie z legend.
Miejscowi twierdzą, że ktokolwiek próbował pozostać w środku fortu po zachodzie słońca, nigdy stamtąd nie wyszedł.
Ludzie twierdzą, że zbliżając się do tego miejsca po zmroku, wielokrotnie słyszeli krzyki duchów, głosy płaczących kobiet, odgłosy kroków i czuli dziwne zapachy.
Zgłaszano również obserwacje upiornych cieni, dziwnych świateł i nietypowe dźwięki muzyki oraz tańca.
Niemniej jednak właśnie te opowieści przyciągają do nawiedzonego i przeklętego miasta Bhangarh tysiące turystów każdego roku.
źródło
Świątynia Hatszepsut należy dziś do najpopularniejszych i najbardziej ikonicznych zabytków Egiptu.
Każdego roku przyciąga rzesze turystów, pragnących zasmakować kultury starożytnego mocarstwa.
Budowla ta odegrała kluczową rolę w odkrywaniu zatartych tajemnic historii.
Zdobyta dzięki niej wiedza warta jest przybliżenia współczesnym czytelnikom.
Wielka Świątynia Milionów Lat
Świątynia Hatszepsut, zwana także Świątynią Milionów Lat, to jedna z najwspanialszych budowli sakralnych starożytnego Egiptu.
Położona jest w miejscowości Deir El-Bahari, na terytorium dawnych Teb.
Jej pełna oryginalna nazwa brzmi „Wielka Świątynia Milionów Lat, świątynia Amona Djeser-Djeseru w jego wyjątkowym miejscu po raz pierwszy”.
Odnosi się prawdopodobnie do wzgórza, na które bogowie zeszli po stworzeniu świata.
Djeser-Djeseru, popularny skrót dawnej nazwy, oznacza „Święty Świętych”.
Budowla w dużym stopniu wzorowana była na powstałej 600 lat wcześniej Świątyni Mentuhotepa II – niezwykle innowacyjnym dziele architektonicznym wykutym w skale i naturalnie wpasowującym się w krajobraz.
Świątynia Hatszepsut cechowała się jednak znacznie większym rozmachem, podkreślonym dodatkowo przez niewielką odległość od starszego przybytku.
Za stworzenie świątyni odpowiedzialni byli przede wszystkim architekt królewski Ineni i dworski urzędnik Senenmut.
Wstęp do niej mieli jedynie kapłani oraz dostojnicy.
Budowlany rozmach
Symetryczna świątynia zbudowana jest na zboczu klifu.
Do jej stworzenia wykorzystano przede wszystkim wapień.
Składa się z trzech, mierzących 29,5 m tarasów przyozdobionych kolumnadą.
Niegdyś jej wejście zdobiły dwa posągi Hatszepsut, zostały one jednak zniszczone przez kolejnego faraona.
Symetryczne tarasy połączono rampami.
Okazałą ścieżkę, prowadząca do najniższego z nich, zdobiły pomniki lwów.
Przejście na najwyższy poziom otaczały pomniki sfinksów.
Wnętrze najniższego poziomu niemal w całości pokrywały reliefy i malowidła, w pomieszczeniach stały posągi bogów oraz władczyni.
Drugie piętro budowli mieściło w sobie dwie świątynie: świątynię Anubisa na północy oraz Hathor na południu.
Trzecie, najważniejsze, zawierało Kaplicę Kultu Królewskiego, Kaplicę Kultu Solarnego i Sanktuarium Amona-Ra.
Po prawej stronie rampy prowadzącej na trzeci poziom znajdowała się Kolumnada Narodzin, opowiadająca historię poczęcia władczyni przez boga Amona-Ra.
Po lewej stronie umieszczono Kolumnadę Punt, gdzie opisano wyprawę handlową do bogatej krainy, z której królowa przywiozła wiele dóbr luksusowych, m.in. mirrę.
Warto nadmienić, iż wśród rzeźb oraz reliefów związanych z wyprawą handlową do Punt, odnaleziono wizerunki ptaka sekretarza.
Odkrycie fascynuje naukowców, ponieważ pomaga ono w identyfikacji obszaru, na którym znajdowało się Punt.
Jest to jedyne przedstawienie omawianego gatunku w sztuce okresu faraońskiego.
Geniusz starożytnych Egipcjan podkreśla wkomponowanie naturalnego światła w dzieło architektoniczne.
Świątynię zaprojektowano tak, aby słońce przesuwające się po widnokręgu oświetlało kolejno posągi bogów, tworząc wokół nich aurę mistycyzmu i potęgi. Jasność dociera nawet do najdalszych zakątków budowli.
Hatszepsut – kobieta-faraon
Hatszepsut była córką faraona Totmesa I i Ahmes, jego pierwszej żony.
Rodzice darzyli ją głębokim uczuciem oraz pragnęli przekazać jej tron, o czym świadczy m.in. nadanie przyszłej władczyni tytułu „Boskiej Małżonki Amona” jeszcze za życia matki.
Hatszepsut poślubiła Totmesa II, syna drugorzędnej żony Mutnofret, kolejnego faraona.
W rzeczywistości jednak to właśnie królowa zarządzała państwem.
Jako władca, Totmes II nie odznaczył się żadnym ważnym osiągnięciem.
Umarł, pozostawiając po sobie małoletniego następcę, Totmesa III, syna żony Isis.
Monarchini objęła regencję – droga do samodzielnej kariery stanęła przed nią otworem.
Hatszepsut, jako jedna z zaledwie czterech kobiet w historii (oprócz niej były to Nitokris, Neferusobek oraz Tauseret), zdołała uzyskać godność faraona.
Przybrała koronacyjne imię Maat-Ka-Re, stopniowo przyjmując insygnia i tytuły królewskie.
Wzorując się na Neferusobek, stopniowo nadawała swym wizerunkom cechy męskie, nakazując w końcu przedstawianie siebie jako mężczyzny.
Chcąc umocnić swą władzę, Hatszepsut rozpowszechniła wieść o swoim boskim pochodzeniu (miała być córką Amona-Ra, najważniejszego bóstwa w egipskim panteonie) oraz tworzyła wspaniałe budowle, w tym najwyższe w historii Egiptu obeliski i Czerwoną Kaplicę w Karnaku, później zaś Świątynię Milionów Lat.
Istnieje wiele hipotez dotyczących dokładnego czasu panowania władczyni, naukowcy są jednak pewni, iż miało ono miejsce w XV wieku p.n.e.
Losy świątyni
Imię Hatszepsut na wiele wieków pozostało zapomniane przez historię.
Za przywrócenie jej pamięci odpowiada Jean-François Champollion, archeolog, który w 1822 roku zdołał odczytać pismo hieroglificzne.
Podczas wizyty w Świątyni Milionów Lat, natknął się na wzmianki o kobiecie-faraonie.
Odkrycie to wywołało lawinę ciekawości naukowców, którzy w dużej mierze zdołali zrekonstruować wiedzę o życiu i panowaniu władczyni.
Ruiny świątyni, zniszczonej w czasie trzęsień ziemi i rozgrabionej przez okoliczną ludność, długo czekały na zainteresowanie egipskiego rządu.
W 1961 roku wydana została decyzja o rekonstrukcji obiektu.
Zadanie to przypadło Polsko-Egipskiej Misji Archeologiczno-Konserwatorskiej, założonej przez Kazimierza Michałowskiego, nadzorowanej przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego.
W 1999 roku kierownikiem misji został Zbigniew Szafrański.
Od 2002 roku świątynia Hatszepsut dostępna jest dla zwiedzających.
W 2015 roku do dyspozycji turystów oddano kolejną jej część – Kompleks Kultu Solarnego, a w 2017 Sanktuarium Amona-Ra.
Niestety, współczesna historia tej świątyni nie jest wyłącznie pozytywna.
17 listopada 1997 roku doszło tam do tzw. masakry w Luksorze.
Przebrani za przedstawicieli ochrony strzelcy i nożownicy zamordowali 62 osoby, w tym 4 Egipcjan oraz 58 turystów zza granicy.
Najmłodszą ofiarą był 5-letni Brytyjczyk.
Atak został przeprowadzony przez organizację terrorystyczną al-Jama’a al-Islamiyya i sfinansowany przez Osamę bin Ladena.
W konsekwencji liczba turystów odwiedzających zabytki Egiptu znacząco spadła.
źródło
https://www.youtube.com/watch?v=VdlseZ-QFyI
https://www.youtube.com/watch?v=7I7glNkxwjw&t=8s
Biblioteka Aszurbanipala to jedno z najwspanialszych dzieł wysokiej kultury Asyrii, która w czasach swojej świetności była jednym z najpotężniejszych państw starożytnych.
Miejsce to zalicza się do jednych z najważniejszych tego typu miejsc na mapie starożytnego świata.
dowiedzieć się o niej nieco więcej.
Biblioteka Aszurbanipala powstała w połowie VII w. p.n.e. i mieściła się w pałacu władcy w Niniwie.
Obecnie do jej zbiorów zalicza się 30 943 gliniane tablice.
Zapisane na nich pismem klinowym teksty dotyczyły wielu dziedzin wiedzy, takich jak medycyna, matematyka, astronomia, fizyka, filozofia, lingwistyka, historia.
Szczególnie ważne dla króla były księgi religijne, w tym opisy proroctw i rytuałów mających zapewnić potęgę państwu.
W bibliotece przechowywano także dokumenty oraz dzieła literackie.
Biblioteka Aszurbanipala – historia
Aszurbanipal noszący tytuł: „Król Świata, Król Asyrii”, panował w latach 669-631 p.n.e.
Wywodził się z dynastii Sargonidów.
Zasłynął jako wybitny, wojowniczy władca, zdobywca Egiptu, Babilonii oraz Elamu.
We wspomnianych państwach ustanowił marionetkowych władców.
Współcześnie, oprócz założenia słynnej biblioteki, najbardziej znaną cechą omawianego przywódcy jest duża brutalność w stosunku do wrogów.
Należy jednak wspomnieć, iż nie krzywdził on ludności cywilnej, a w swoim państwie cieszył się poparciem ludu.
Aszurbanipal cenił sobie wiedzę.
Początkowo przygotowywany do objęcia funkcji kapłana, jako jedyny władca Asyrii odebrał staranne wykształcenie – potrafił czytać i pisać w wielu językach.
Jedną z największych bibliotek starożytnego świata założył na własny użytek, choć dopuszczał do niej także kapłanów oraz uczonych.
Teksty pozyskiwano z prywatnych kolekcji poprzez zakup lub konfiskatę przez podróżujących po imperium posłańców, zdobywano je także w czasie wypraw wojennych.
Warto nadmienić, iż mimo braku znajomości pisma poprzednicy Aszurbanipala również posiadali pałacowe biblioteki, omawiana książnica nie była jedyna w swoim rodzaju.
Na tle pozostałych wyróżniał ją rozmach oraz liczba zgromadzonych utworów.
Biblioteka w Niniwie wzbudziła zachwyt u Aleksandra Macedońskiego, inspirując go do założenia podobnego przybytku.
Życzenie macedońskiego władcy spełniło się jednak dopiero po jego śmierci, gdy Ptolemeusz I powołał do życia Bibliotekę Aleksandryjską.
Po upadku asyryjskiego imperium w 612 roku p.n.e. zwycięscy Babilończycy, Scytowie i Medowie próbowali spalić pałac Aszurbanipala wraz z biblioteką.
Znaczna część zbiorów (teksty zapisane na wosku, drewnie oraz papirusie) uległa zniszczeniu.
Gliniane tablice z powodu pożarów zwiększyły jednak swą wytrzymałość, dzięki czemu w bardzo dobrym stanie dotrwały do czasów współczesnych.
Skarbiec kultury
Bibliotekę w Niniwie cechował niezwykle staranny system katalogowania zbiorów.
Podzielona była na pokoje, z których każdy odpowiadał określonemu typowi tekstów (np. tekstom lingwistycznym lub astronomicznym).
Tabliczki, na których spisana była jedna księga, przechowywano w osobnej skrzynce, tak by nie wymieszały się z innymi.
Każda kolejna tabliczka zaczynała się od zdania, na którym zakończyła się poprzednia, dodatkowo były one ponumerowane niczym strony współczesnych książek.
Biblioteka Aszurbanipala zawierała dzieła spisane w języku asyryjskim, akadyjskim, sumeryjskim oraz aramejskim, a także ich przekłady.
Najcenniejsze teksty były kopiowane i tłumaczone wielokrotnie.
Zamieszczany był przy nich podpis osoby odpowiedzialnej za sporządzenie kopii, data jej sporządzenia, informacja o ponownym sprawdzeniu tekstu, a także liczba wersów, z których co dziesiąty zaznaczano w celu ułatwienia przepisywania i weryfikacji.
Niektóre dzieła zawierały przypisy, zapisane drobnymi znakami.
Rolę tytułu zazwyczaj pełnił incipit.
Wśród zbiorów biblioteki odnaleziono wiele ważnych teksów, z których badacze współcześni badacze czerpią informacje na temat kultury i nauki starożytnego wschodu, np. akadyjski „Epos o Gilgameszu” czy też spisany na siedmiu tablicach mit kosmogoniczny w języku akadyjskim Enûma Eliš („Kiedy na wysokości”).
W Bibliotece odnaleziono także tablicę, na której opisano 17 lat rządów Tiglat-Pilesera III, władcy Asyrii w latach 744-727 p.n.e.
Reaktywacja
Odnalezienie biblioteki odbyło się dwufazowo.
Pierwszy księgozbiór na wzgórzu Kujundżyk został odkryty w 1850 roku przez Austena Henry’ego Layarda.
Dwa lata później Hormuzd Rassam przywrócił światu zawartość kolejnej królewskiej biblioteki.
Niestety, w wyniku zaniedbań ze strony Muzeum Brytyjskiego, gliniane tablice pochodzące z dwóch różnych lokalizacji – pałaców Sennacheryba i Aszurbanipala, zostały przemieszane, a ponieważ naukowcy nie mają możliwości właściwego przyporządkowania ksiąg, całość otrzymała nazwę zbiorów Biblioteki Aszurbanipala.
Współcześnie całość zbiorów Biblioteki Aszurbanipala należy do Muzeum Brytyjskiego.
Część tablic wystawiona została na stałej ekspozycji.
W 2002 roku, we współpracy z Uniwersytetem w Mosulu, rozpoczęty został Ashurbanipal Library Project, mający na celu jak najdokładniejszą dokumentację zbiorów Biblioteki oraz udostępnienie ich światu za pomocą Internetu.
źródlo
https://www.youtube.com/watch?v=nqMj4snKyGM
Khajuraho to niewielka miejscowość położona w indyjskim stanie Madhya Pradesh, słynąca ze wspaniałego, średniowiecznego kompleksu świątyń, którego największą ozdobę stanowią niezwykle liczne rzeźby, pokrywające niekiedy całe ściany budowli.
Swoją sławę Khajuraho zawdzięcza przede wszystkim rzeźbom erotycznym, stanowiącym 10 proc. wszystkich posągów kompleksu.
Kompleks Khajuraho
Przybytki w kompleksie Khajuraho poświęcone są wielu różnym bóstwom, m.in. Śiwie, Wisznu oraz Kali.
Warto wspomnieć, iż łączą one w sobie elementy dwóch religii, hinduizmu oraz dźinizmu.
Ta niezwykła cecha świadczyć może o tolerancji i szacunku, którym wyznawcy darzyli siebie nawzajem.
Obecnie na terenie Khajuraho znajduje się 25 zabytków.
Do najsłynniejszych należą Lakszmana, Wiśwanatha oraz okazała Kandarija Mahadewa, zawierająca aż 870 rzeźb.
Większość świątyń wchodzących w skład kompleksu wybudowano w latach 950 – 1050, gdy miasto leżało na terenie państwa dynastii Ćandelów.
Kompleks położony był około 2 km od Mahoby, ówczesnej stolicy.
Kolejni władcy wznosili na wybranym przez poprzedników terenie coraz to nowsze budowle.
Sytuacja uległa zmianie po opanowaniu kraju przez Sułtanat Delhi w XIII wieku.
Muzułmanie nie tolerowali innych religii, niejednokrotnie burząc lub profanując miejsca kultu.
W trosce o świątynie oraz własne życie, mieszkańcy opuścili Khajuraho.
Około 50 przybytków uległo zniszczeniu.
Przez kolejne stulecia wokół podupadających budowli wzrastała gęsta dżungla, a miasto zostało nieomal zapomniane.
Jedynie nieliczni jogini przebywali w dawnych miejscach kultu.
Świątynie Khajuraho ponownie otwarły swe drzwi dla setek odwiedzających dopiero w latach 30. XIX wieku, gdy zwiedził i rozpropagował je brytyjski oficer T.S. Burt.
W 1986 roku kompleks wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Świątynie codzienności
Chociaż świątynie same w sobie stanowią niezwykłe dzieła architektoniczne, nie bez powodu rozpoznawalność zawdzięczają ogromnej ilości pięknych, misternie wykonanych posągów, zdobiących zewnętrzne i wewnętrzne ściany wielu budowli.
Tematem sztuki sakralnej stali się bogowie, stworzenia mityczne, zwierzęta oraz ludzie wszystkich warstw społecznych.
Celem, który przyświecał zapewne rzeźbiarzom, było jak najpełniejsze oddanie świata oraz ludzkiego życia.
Budowle otaczają więc sceny walk, szkolnej nauki i sądowych rozpraw.
Postaci pracują, bawią się, modlą, wykonują obowiązki domowe.
Artyści pochylili się nawet nad czynnościami tak prozaicznymi, jak drapanie pleców czy wyciąganie wbitej drzazgi.
Zgodnie z zasadami tantryzmu, popularnego w czasach Ćandelów prądu religijnego, w przestrzeni sakralnej zachować należało równowagę między męskością a żeńskością.
Rzeczywiście, zmysłowe postaci kobiece wydają się dumne i świadome swego piękna.
Przedstawiono je w bardzo wielu sytuacjach, np. podczas nakładania makijażu, malowania, tańca, zabawy czy oddawania się uciechom cielesnym, z których one także czerpią przyjemność.
Rzeźbiona kamasutra
Mimo wielości przedstawionych sytuacji, swoją sławę Khajuraho zawdzięcza przede wszystkim rzeźbom erotycznym, stanowiącym 10 proc. wszystkich posągów kompleksu.
Są one bardzo różne, przedstawiając zmienną ilość postaci, zadziwiająco wiele pozycji seksualnych, a nawet akt zoofilii, zmuszający pobliską figurę kobiety do zasłonięcia oczu.
To właśnie te dzieła rokrocznie przyciągają do kompleksu rzesze turystów.
Choć osobom wywodzącym się z europejskiego kręgu kulturowego poruszenie podobnej tematyki na terenie obiektów sakralnych może wydawać się gorszące, średniowieczni mieszkańcy Indii postrzegali seks zaledwie jako element codzienności.
Uznawali go za jedną z wielu płaszczyzn ludzkiej egzystencji, niejednokrotnie nadając mu także religijny wymiar – jako źródło rozkoszy oraz akt stworzenia.
Był to więc motyw jak najbardziej pasujący do wystroju świątyń celebrujących życie.
Istnieją jednak także inne interpretacje niezwykłych scen, sugerujące ich funkcję ochronną, głęboką symbolikę lub wystawienie pielgrzymów na próbę poprzez poddanie ich pokusie.
Mimo upływu wieków przywołane sceny nie tracą na aktualności, a same świątynie są świadectwem codzienności uniwersalnej dla wszystkich epok i narodów.
źródło
https://www.youtube.com/watch?v=3lxsLwfHtlA&t=1s
https://www.youtube.com/watch?v=coBxdcOyl4w&t=3s
Kurhany w Wietrzychowicach
Kurhany w Wietrzychowicach znajdują się niedaleko Izbicy Kujawskiej.
To właśnie we wsi Wietrzychowice powstał rezerwat archeologiczny, czyli cmentarzysko szkieletowe.
Można tam znaleźć pięć grobowców. Jaką skrywają tajemnicę i dlaczego się tam znalazły?
Cmentarzysko szkieletowe
Cmentarzysko szkieletowe zostało wzniesione 5500 lat temu przez plemiona pasterzy oraz rolników, którzy wtedy zamieszkiwali tamtejsze tereny.
Grobowce te z powodu swojej wielkości nazywane są „piramidami polskimi”.
Zazwyczaj określenie „piramidy” jest zarezerwowane dla faraonów egipskich, ale te megality kujawskie mają takie same skojarzenia, gdyż „megas” oznacza „wielki”, a „lithos” oznacza „kamień”.
Ich monumentalność widać przeważnie od szerszej części, czyli od czoła.
Takie grobowce, które były budowane przez ludność kultury pucharów lejkowatych, były tworzone z ogromnych głazów.
W Polsce najczęściej stosowaną formą była forma wydłużonego trapezu.
Te megality występowały przeważnie na Kujawach, a także na Pomorzu i stąd wzięła się ich nazwa.
Głazy te tworzyły obstawę, dzięki której mogiły miały być chronione przed rozmyciem, ale także miały ograniczać obszar, który byłby poświęcony czci zmarłego oraz czynnościom kultowym.
Poza tym nad mogiłami były usypywane ogromne wały ziemne, które miały ponad 1000 metrów sześciennych objętości, a do tego ponad 100 metrów długości oraz do 3 metrów wysokości.
W grobach tych chowano głównie mężczyzn i była to zazwyczaj osoba wysoko postawiona w hierarchii plemiennej, a grzebano go w pozycji wyprostowanej w czole grobowca.
Czasami chowano w ten sposób równocześnie 2 lub 3 osoby.
Jeśli chodzi o wyposażenie zmarłego w drogę pośmiertną, to było ono skromne.
Z tego zachowały się naczynia i łyżki gliniane, zabytki z krzemienia, a w tym również groty do strzał, siekiery oraz topory bojowe.
W budowę tych grobowców wkładano ogromny wysiłek, a to świadczy o tym, że istniała pomiędzy tymi ludźmi silna więź plemienna, ale także wskazuje na zróżnicowanie społeczne albo świadczy o istnieniu władców plemiennych.
Aby można było zachować cmentarzyska w obecnej postaci, zostały one objęte ochroną prawną, a na ich terenie utworzono rezerwaty archeologiczne w Wietrzychowicach, Sarnowie oraz Gaju.
Pięć grobowców
Obecnie w Wietrzychowicach w rezerwacie archeologicznym znajduje się pięć grobowców.
Tamtejsze nasypy ziemne, które przed wykopaliskami miały podobno od 80 cm do 1 metra wysokości, a po odtworzeniu mają ponad 2 metry, zostały ujęte w obstawy z kamieni.
Z zewnętrznej podstawy głazy obstawy były stabilizowane klinami z płaskich kamieni, a poprzez to można było odtworzyć zarys kopca i to nawet w tych miejscach, gdzie już brakowało samych głazów.
Najwyższe nasypy są z czoła grobowców, czyli od południa, a po pewnym czasie zaczynają się obniżać oraz zwężać w charakterystyczne tzw. ogony.
Jednak wszystkie mają przerwę w środku ściany czołowej, która kiedyś prowadziła do komory grobowej (prawdopodobnie czasami można tam było znaleźć resztki konstrukcji drewnianych).
Cmentarzysko megalityczne w Wietrzychowicach było badane w latach 1935 oraz 1966 – 1974 przez Konrada Jażdżewskiego oraz Stanisława Madejskiego.
Prof. Konrad Jażdżewski przebadał wiele grobowców na terenie Kujaw, które nie zachowały się do naszych czasów.
Jego prace potwierdziły, że w latach 3800 – 3000 r. p.n.e. na tym terenie żyła ludność kultury naczyń lejkowatych.
Badane przez niego grobowce składały się z trzech części.
Był to nasyp ziemny, który miał długość nawet powyżej 100 metrów i był otoczony głazami, tworzącymi obrys trapezu.
W środku znajdował się jeden grób albo było ich więcej i otoczone były mniejszymi kamieniami, a w grobowcach tych chowano głównie mężczyzn.
*Grobowiec 1 ma długość 76 metrów oraz szerokość od czoła 10 metrów i prawdopodobnie zostały w nim pochowane 2 osoby.
Do tego w poszczególnych warstwach ziemi zostało znalezione około 400 przedmiotów, np. fragmenty naczyń glinianych, część przęślika oraz narzędzia krzemienne.
*Z kolei grobowiec 2 ma długość 93 metrów oraz 9 metrów szerokości i został w nim pochowany 1 mężczyzna w wieku około 50 lat, który został położony bezpośrednio na ziemi.
*Jest jeszcze grobowiec 3, który ma długość 115 metrów oraz szerokość 10 metrów i do tego jest otoczony 8 głazami o wysokości do 1,4 metra.
Natomiast w środku znajdowały się dwa prostokątne groby, które były otoczone mniejszymi głazami, a do tego przykryte ziemią oraz kamiennym brukiem.
Obok grobów można było znaleźć ślady stypy pogrzebowej, a w tym nasypie udało się znaleźć 80 fragmentów naczyń, które były charakterystyczne dla kultury pucharów lejkowatych, ale też topór kamienny o długości 19,5 cm oraz szerokości 8,5 cm i wysokości 7 cm, a także wiele innych wyrobów z krzemienia i kości.
*W grobowcu 4, który ma długość 30 metrów i szerokość 6,5 metra znaleziono fragment czaszki mężczyzny w wieku około 30 lat, a mężczyzna ten zmarł najprawdopodobniej na powikłania po przewlekłym zapaleniu ucha wewnętrznego.
*Jest jeszcze grobowiec 5, gdzie w środku znaleziono szczątki dwóch mężczyzn.
Młodszy z nich miał około 35 lat i przeszedł 4 operacje trepanacji czaszki, a starszy miał około 50 lat i również miał ten zabieg, ale jeden.
Naukowcy uważają, że podczas takich zabiegów mężczyźni mogli być odurzani dymem z palonych liści konopi indyjskich, gdyż w pobliżu nich znaleziono sporo nasion tej rośliny.
W grobowcu tym były również fragmenty naczyń z różnych kultur.
Eugeniusz Paliwoda
Tutaj nie można zapominać o Eugeniuszu Paliwodzie, który brał udział w badaniach grobowców w latach 60. XX wieku, a następnie stał się ich społecznym opiekunem oraz propagatorem tego zabytku.
Poza tym oprowadzał turystów i pokazywał znaleziska, które nigdzie nie były wystawiane, np. naczynia gliniane i krzemienne.
To właśnie m.in. dzięki niemu powstał rezerwat archeologiczny w Wietrzychowicach.
źródło
https://www.youtube.com/watch?v=PuW5TH6R7_c
https://www.youtube.com/watch?v=vrZAxhyQ1AQ&t=3s
Petra to ruiny miasta Nabatejczyków w Jordanii, do którego prowadzi wąska droga pośrodku skał.
Miasto to ma ciekawą historię, ale też interesujące budowle.
To starożytne skalne miasto jest największą atrakcją Jordanii.
Odkryte w 1812 roku dzięki sprytowi pewnego podróżnika do dziś zachwyca swoim pięknem.
Gdzie znajduje się Petra?
Petra to ruiny miasta Nabatejczyków, a można ją znaleźć w południowo-zachodniej Jordanii.
Położona jest w skalnej dolinie, a prowadzi do niej tylko jedna wąska droga pośrodku skał, a jest to wąwóz As-Sik.
Petra znana jest z tego, że znajdują się w niej liczne budowle, które są wykute w skałach.
Historia skalnego miasta
Zanim w Petrze pojawili się Nabatejczycy, to zamieszkiwali ją od wczesnego paleolitu różne grupy myśliwych, zbieraczy, a potem jeszcze koczowników.
Do podboju arabskiego dolinę Petry regularnie zamieszkiwały różne grupy nomadów.
Pierwsze wzmianki o Nabatejczykach w Petrze pochodzą z IV wieku p.n.e., ale prawdopodobnie byli oni tam już wcześniej, gdy wyparli stamtąd Edomitów.
W III wieku p.n.e. wzrosła rola tego miasta, ponieważ stał się on ważnym węzłem komunikacyjnym i handlowym w tamtym regionie, gdyż było tam skrzyżowanie szlaków z Indii do Egiptu, a także z południowej Arabii do Syrii.
W 321 roku p.n.e. dla Petry, która odparła wojska Antygona, rozpoczyna się okres hellenistyczny, a wtedy wiedli spokojne życie i skutecznie odpierali ataki Ptolemeuszy oraz Seleucydów.
Właśnie w tamtym czasie Petra stawała się stałym osiedlem o charakterze miejskim.
Imperia hellenistyczne stawały się coraz słabsze, a to sprzyjało rozwojowi Petry, która stała się ośrodkiem monarchii Nabatejczyków.
W 64 roku p.n.e. na Bliskim Wschodzie pojawia się wódz Pompejusz Wielki, któremu nie udaje się narzucić panowania Nabatejczykom.
W 62 roku p.n.e. na Petrę wyprawił się Marek Emiliusz Skaurus, który był kwestorem Pompejusza, ale podobno wycofał się po otrzymaniu 300 talentów łapówki.
Petrę próbowali jeszcze zdobyć, ale im również się nie udało: król Judei, czyli Herod Wielki, który chciał ją zdobyć razem z Kleopatrą, a także cesarzowi Oktawianowi Augustowi.
Petra nie została militarnie zdobyta, ale czuła one respekt przed Rzymem i wspierała swoimi siłami imperium rzymskie.
Dzięki temu miasto status państwa klienckiego, które jako sojusznik imperium cieszył się dużą niezależnością.
Właśnie w tym czasie przypada okres apogeum znaczenia oraz rozkwitu miasta, a przeważnie za czasów panowania króla Aretasa IV.
Stan takiej względnej niezależności Petry trwał do czasów cesarza Trajana, który w 106 roku zajął miasto i ustanowił w nim stolicę nowej prowincji rzymskiej, czyli Arabii.
Kiedy doszło do aneksji Petry przez Rzym, to przeszła ona bez komplikacji ze strony miejscowej ludności i to właśnie był kres niezależnego królestwa Nabatejczyków.
Jednak nadal była ważnym centrum handlowym w regionie.
Poza tym cesarz Trajan podniósł jej status z grodu, czyli osiedla tubylczego do rangi miasta rzymskiego, co przyczyniło się do jej rozwoju.
W 130 roku do Petry przybywa cesarz Hadrian, który przyczynił się do rozbudowy centrum miasta.
Za czasów Antoninów i Sewerów Petra przeżywała swój ekonomiczny oraz kulturowy renesans.
W 325 roku odbył się sobór nicejski i wtedy w Petrze zaczęło dominować chrześcijaństwo, a tak było do najazdu arabskiego w VII wieku.
W średniowieczu podczas wypraw krzyżowych Petrę zajęli krzyżowcy, a potem miasto zdobył Saladyn i wtedy zostało ono znacznie zniszczone i popadło w ruinę, z której już się nie podniosło.
Do upadku Petry przyczyniły się również trzęsienia ziemi, a szczególnie to z 363 roku.
7 lipca 2007 roku Petra została ogłoszona jednym z siedmiu nowych cudów świata.
Odkrycie Petry
Przez stulecia Petrę znały tylko lokalne plemiona, a one pilnie strzegły dostępu do tego miejsca.
Jednak to się zmieniło, gdy w Jordanii pojawił się Johann Ludwig Burckhardt.
Kiedy podróżował, usłyszał o starożytnych ruinach w wąskiej dolinie niedaleko rzekomego biblijnego grobu Aarona, który był bratem Mojżesza.
Wtedy przypomniała się mu historia o doktorze Seetzenie, którą słyszał na Malcie.
Doktor ten wyruszył z Egiptu do Arabii, aby odnaleźć zaginione miasto Petra, ale zamordowano go.
Johann Ludwik Burckhardt zaczął się dobrze przygotowywać, gdyż najpierw udał się do Aleppo w Syrii i tam kupił mały dom, a także pobierał lekcje arabskiego od zaprzyjaźnionej osoby, ale też studiował prawo Koranu oraz prawo muzułmańskie.
Zaczął nazywać siebie szejkiem Ibrahimem Ibn Abdallahem i podróżował również po Syrii, Libanie oraz Palestynie.
Kiedy podróżował z grupą kupców, zatrudnił miejscowego przewodnika, aby ten zaprowadził go do ruin starożytnego miasta pod pretekstem złożenia ofiary na grobie Aarona.
Mężczyzna zrobił to, aby uśpić czujność wrogich plemion Beduinów, którzy zamieszkiwali tamte tereny.
Był przekonany, że znajduje się w Petrze, ale nie chciał zdradzić swoich myśli, ponieważ nie chciał zostać zdemaskowany jako niewierny, który szuka zaginionego skarbu, przez co mógłby zostać zaatakowany.
Wtedy poświęcił kozła i wrócił na swoją trasę, która prowadziła do Kairu.
https://www.youtube.com/watch?v=5Bdi__qG7Fc
https://www.youtube.com/watch?v=HCoyRrylVrg&t=1s
https://en.wikipedia.org/wiki/Petra
https://www.nationalgeographic.com/histo...city-petra
https://www.nationalgeographic.com/histo...city-petra
Kolosy Memnona-Pustynia w Tebach Zachodnich
Kolosy Memnona stoją na pustyni w Tebach Zachodnich, naprzeciw miasta Luksor, z dala od wszystkich budynków. Podobnie jak wiele innych egipskich artefaktów, te kamienne posągi kryją co najmniej jedną niewytłumaczalną tajemnicę, czyli ich „śpiew”!
Co kryje się za tajemnicą śpiewających pomników?
Posągi faraona
Posągi Memnona stoją w Tebach Zachodnich.
Postawiono je około roku 1370 p.n.e.
Z postumentem mają 18 metrów wysokości i składają się z kamiennych bloków kwarcytu, które trzeba było przetransportować z Czerwonych Gór w pobliżu Kairu, ponad 700 kilometrów dalej.
Waga każdego kolosa to około 800 ton.
Przedstawiają słynnego faraona i budowniczego Amenhotepa III i stanowią obecnie jedyną zachowaną część świątyni grobowej tego faraona, która zniknęła z powierzchni ziemi w bliżej nieznanych okolicznościach.
Najprawdopodobniej wskutek trzęsień ziemi i niszczących powodzi.
W przedniej części tronu, po bokach faraona, wyrzeźbiono dwie niewielkiej wysokości postacie kobiet – żonę faraona Teję i jego matkę Mutemuję.
Na bocznych ścianach tronu znajduje się relief złożony z dwóch bóstw obrazujących Nil.
Postacie te łączą ze sobą symboliczne rośliny w tzw. znak sema taui (połączone ze sobą papirus i trzcina wokół rdzenia z tchawicy i płuc zwierzęcia), czyli symbol ponownego zjednoczenia Egiptu.
Największą zagadką posągów jest to, że śpiewały o świcie!
Istnieje wiele udokumentowanych dowodów na to zjawisko, ale do dziś nikt nie wiadomo dokładnie, co powodowało ten dźwięk.
Co kryje się za tajemnicą śpiewających pomników?
Śpiewające kolosy Memnona
Mówi się, że Wielka Piramida w Gizie wydaje tajemnicze dźwięki.
Prawdopodobnie to dzięki swojej budowie ma zdolność przekształcania wibracji Ziemi w dźwięk.
Egipcjanie najwyraźniej zainteresowali się podobnymi budynkami, co ma przełożenie na kolosy Memnona.
Ogromne pomniki nad brzegiem Nilu, a przynajmniej jeden z nich, według wielu źródeł pisanych, także dawniej „śpiewały”.
Dźwięk ten słychać było tylko o wschodzie słońca i przez wieki urzekał każdego, kto znalazł się w zasięgu posągów, chociaż, jak pokazują późniejsze notatki, ich głosy nie były zbyt urocze i bardziej przypominały skrzypienie złamanej struny harfy.
Jednak posągi uległy zniszczeniu w 524 roku p.n.e., więc możliwe, że ich śpiew brzmiał znacznie przyjemniej przed tym wydarzeniem.
Kolos Memnona zamilkł na zawsze w 196 roku za panowania pierwszego rzymskiego cesarza Lucjusza Septymiusza Sewera (panował od 193 do 211 roku).
Być może przyczyną były prace konserwatorskie, które zlecił rzymski generał.
Austriacki geodeta Reinhard Habeck, słynny badacz tajemnic przeszłości uważa, że nowe kamienie, które kamieniarze osadzili w ciele i głowie, najwyraźniej spowodowały uciszenie kamiennego olbrzyma.
Czy to właśnie kamienie były kluczem do sekretów śpiewających posągów?
Skomplikowane urządzenia w ustach?
Włoski badacz i dziennikarz Peter Kolosimo uważa, że wewnątrz rzeźb znajdowało się skomplikowane urządzenie, które dzięki soczewce w ustach rzeźby aktywowało słońce.
Soczewka została najwyraźniej wyregulowana tak, że urządzenia mogły emitować promienie słoneczne tylko pod określonym kątem.
Dlatego dźwięki słychać było tylko o wschodzie.
Jednak twierdzenie takie zostało odrzucone przez większość innych badaczy.
Niektórzy egiptolodzy próbowali określać te dźwięki jako zwykły zbieg okoliczności, ale wkrótce porzucili to twierdzenie.
Istnieje jednak inne domniemanie, które wydaje się dopuszczalne.
Jeśli starożytni budowniczowie włożyli tyle wysiłku w przetransportowanie budulca z miejsca oddalonego o setki kilometrów, możemy przyjąć, że wybrany kamień i miejsce, w którym stanęły posągi, odegrały ważną rolę w budowie.
Być może to materiał, położenie posągów i ich dokładny kształt rozbrzmiewały odgłosem powietrza wiejącego rano znad rzeki.
Nie wiemy, czy rzeczywiście tak było.
Czy kiedykolwiek uda nam się odkryć sekrety kolosów Memnona?
https://www.youtube.com/watch?v=m5qyzafdykQ&t=5s
źródło
![[Obrazek: Depositphotos_96208334_s-2019.jpg]](https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2020/11/Depositphotos_96208334_s-2019.jpg)
![[Obrazek: Depositphotos_109530210_s-2019.jpg]](https://www.tajemnice-swiata.pl/wp-content/uploads/2020/11/Depositphotos_109530210_s-2019.jpg)
Menhiry w Callanish-Szkocki Krąg Megalitów
Menhiry w Callanish, megalityczne kamienne kręgi zostały wzniesione tysiące lat temu i do dziś zastanawiają badaczy, jak doszło do ich powstania.
Na ten temat powstało już kilka teorii. Znajdują się one w Szkocji na zachodnim wybrzeżu Lewis.
Czym są menichry w Callanish?
Menihry w Callanish to stojące kamienie, które zostały ułożone w kształcie krzyża z centralnym kamiennym kręgiem.
Wzniesiono je w późnym neolicie i stały się przedmiotem rytualnych czynności w epoce brązu.
Można je znaleźć niedaleko wioski Callanish na zachodnim wybrzeżu Lewis w Szkocji.
To kamienny krąg, na który składa się trzynaście kamieni z monolitem pośrodku i ma średnicę 11,4 metra.
Jednak ten kamienny krąg nie tworzy idealnego okręgu, gdyż jest to pierścień ze spłaszczoną stroną wschodnią – 13,4 metra z północy na południe oraz 12 metrów ze wschodu na zachód.
Średnia wysokość tych kamieni to trzy metry, a pierścień zajmuje powierzchnię 124 metrów kwadratowych.
Powstanie i znaczenie szkockiego kręgu
Powstanie kamiennego kręgu datuje się pomiędzy 2900 a 2600 r. p.n.e.
Później po wzniesieniu tych kamieni we wschodniej części kamiennego kręgu został wstawiony niewielki komorowy grobowiec.
Znaleziono w nim liczne fragmenty ceramiki, co może świadczyć o tym, że ten grobowiec był używany przez kilka stuleci.
Następnie pomiędzy 1500 a 1000 r. p.n.e. kompleks ten przestał być wykorzystywany, a rolnicy z epoki brązu dokonali jego splądrowania.
Prawdopodobnie miejsce to zostało opuszczone około 800 r. p.n.e.
Alexander Thom oraz Gerald Hawkins przypuszczali, że te kamienie stanowiły prehistoryczne obserwatorium księżycowe.
Z kolei tradycja głosi, że kamienie Callanish to skamieniałe giganty, które nie nawróciły się na chrześcijaństwo
źródło
https://www.youtube.com/watch?v=X2WwgtWkpbM

