-
Nepheline Elaeolite
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
2 minut(y) temu
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 1 -
Nepheline
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
10 minut(y) temu
» Odpowiedzi: 6
» Wyświetleń: 842 -
Nepheline Syenite
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
1 godzinę temu
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 1 -
Nellite
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
3 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 185 -
Wróżba 2025/2026
Forum: Darmowe wróżby na Forum
Ostatni post: pio33
4 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 12
» Wyświetleń: 1.547 -
Pytanie o przyczynę dotyc...
Forum: Tarot-pytania i praktyczne porady
Ostatni post: Hazar
6 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 279 -
Nebula Stone
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
10 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 11
» Wyświetleń: 2.501 -
Durr Al Najaf
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
27-01-2026, 19:08
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 15 -
Nadorite
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
27-01-2026, 18:34
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 619 -
Musgravite-Magnesiotaaffe...
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
27-01-2026, 10:52
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 720 -
Mudrock-Mudstone
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
27-01-2026, 00:39
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 1.831 -
Mudrock-Mudstone-Argillit...
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
27-01-2026, 00:34
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 2.930 -
Boji Stone
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
26-01-2026, 22:18
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 1.573 -
Moqui Marbles
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
26-01-2026, 22:00
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 3.912 -
Moonstone White
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
26-01-2026, 19:11
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 99 -
Runa Dnia
Forum: Runa Dnia
Ostatni post: Krystyna
26-01-2026, 00:24
» Odpowiedzi: 390
» Wyświetleń: 44.294 -
Kiny Dnia 2026
Forum: Majowie, Kiny
Ostatni post: Krystyna
26-01-2026, 00:14
» Odpowiedzi: 26
» Wyświetleń: 262 -
Moonstone Star
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
25-01-2026, 23:41
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 146 -
Moonstone Rainbow
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
25-01-2026, 18:37
» Odpowiedzi: 15
» Wyświetleń: 206 -
Moonstone Pink
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
23-01-2026, 23:05
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 135 -
Zmiana pracy
Forum: Darmowe wróżby na Forum
Ostatni post: Michal_
23-01-2026, 22:20
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 69 -
Moonstone Grey
Forum: Litoterapia
Ostatni post: Krystyna
23-01-2026, 19:12
» Odpowiedzi: 14
» Wyświetleń: 149
- Postów na forum:214.211
- Wątków na forum:12.703
- Użytkownicy:1.941
- Najnowszy użytkownik:BreannaHou
Cześć,
czy znacie jakieś sposoby na pozbycie się bólu głowy (oczywiście poza prochami przeciwbólowymi, którymi strach się non stop faszerować)?
kiedyś kobieta zajmująca się ziołolecznictwem poradziła mi taki specyfik: jedna łyżka octu jabłkowego rozpuszczona w połowie szklanki zimnej wody - następnie nasączamy specyfikiem jakiś kawałek materiału i przykładamy na czoło na 10-15 minut.
faktycznie na jakiś czas to pomaga (przynajmniej mi).
co jeszcze możecie polecić?
23-07-2012, 23:27
Forum: Wróżenie-wymiana doświadczeń, dyskusje
- Odpowiedzi (11)
W tym temacie chciałbym przedstawić moją luźną refleksje dotyczącą tego, jaki związek zachodzi pomiędzy Tarotem a metodą naukową. Główne pytania nad którymi chcę się zastanowić to: Czy Tarot ma w ogóle coś wspólnego z dzisiejszą nauką ? Czy określenie pseudonauka właściwie opisuje naszą pasję? To są ogólne pytania, na które już za chwilę postaram się odpowiedzieć, ale najpierw podzielę się z wami pewną dygresją. W XXI wieku słowo naukowy jest przez wielu uznawane jako wyraz tożsamy z takimi pojęciami jak : pewny, niewątpliwy, udowodniony. Czy jest to właściwe posługiwanie się tym terminem? W mojej opinii, przypisywanie takich cech nauce jest dużym nadużyciem. Niewielu zdaje sobie sprawę, ale fakty naukowe to nie takie, które są pewne, lecz takie, które zostały zweryfikowane na drodze metodologii naukowej. Każda dziedzina nauki ma swoją metodologię, która określa, w jaki sposób badacz powinien konstruować swą teorię. Wbrew pozorom, metoda naukowa nie jest niezmiennym i nieomylnym narzędziem do poznania praw, którymi rządzi się wszechświat. Ideał nauki zmienia się wraz z nurtami i tendencjami danej epoki, np. w XVII i XVIII zaczęto rozumieć, jak ważną rolę odgrywa bezpośrednie doświadczenie, dziś natomiast w wielu naukach istotniejsze są symulacje komputerowe i modele matematyczne. Dlaczego o tym wszystkim piszę ? Chcę zwrócić uwagę na to, że choć dziś nauka przychyla się ku zdaniu, że wróżby oparte na tarocie nie są wiarygodnym źródłem wiedzy, to nie znaczy, że ten osąd jest wyrokiem prawomocnym. Mam tu na myśli to, że być może w przyszłości to stanowisko ulegnie zmianie i naukowcy zaczną darzyć większym szacunkiem tę właśnie dziedzinę.
Co by musiało się zmienić, aby świat nauki zaczął dostrzegać w Tarocie autentyczność?
Przede wszystkim, musi zmienić się stosunek znacznej ilości osób powołujących się na światopogląd naukowy odnośnie kwestii materializmu. Nie da się ukryć, że dzisiejsi naukowcy w przeważającej większości twierdzą, że świat wypełniony jest materią, a wszelkie skomplikowane byty, które możemy dostrzec na co dzień, są efektem współdziałania różnych elementów tejże materii. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak kusząca jest ta teoria. Dzisiejsze osiągnięcia np. neurobiologii ukazują, że zmiana fizykalnych elementów mózgu wpływa na osobowość, tożsamość, charakter danej osoby. To trochę niepokojące, ale rzeczywiście, wygląda na to, że te wszystkie niezwykłe elementy naszego „Ja” są w mniejszym lub większym stopniu zależne od fizycznego bytu czyli mózgu. Czy zatem materialiści mają rację ? Uważam, że nie. Przede wszystkim fenomen świadomości nie został jeszcze wyjaśniony przez żadnego zagorzałego materialistę, ani przez nikogo innego. Subiektywne odczucia ciągle są niezbadane, i wątpię, że kiedykolwiek nauka będzie w stanie wyjaśnić ich naturę. Co więcej, nie musimy powoływać się na tak zagadkowy byt jakim jest świadomość, by podważyć założenia skrajnego materializmu. Dobrym przykładem może być choćby siła grawitacji, czy też energia potencjalna i energia kinetyczna każdej rzeczy jaka istnieje. To przecież elementy, które istnieją realnie, nie możemy zaprzeczyć ich istnieniu, a jednak nie dają się zamknąć w sztywne ramy materializmu. To wręcz absurdalne ( a jednak prawdziwe ! ), że jest wielu fizyków, którzy na co dzień operują takimi sformułowaniami jak te powyższe, a mimo to często są zdania, że wszystkie elementy wszechświata da się sprowadzić do materialnych konstrukcji i relacji.
Cóż jak widać, ten skrajny światopogląd ma wiele luk i gdy rozpatrzyliśmy go szczegółowo to okazał się nie być taki oczywisty. Postaram się teraz w jakiś sposób podsumować moje myśli: Nawet jeśli Tarot nie spełnia odpowiednich kryteriów, by nazwać go zgodnym z nauką, to nie powinniśmy się tym nadto przejmować. W świeci nauki jest sporo niedomówień, a nawet sprzeczności. Poza tym nauka ciągle się rozwija, i jeśli jeszcze teraz nie potrafi zrozumieć pewnych nieprzeciętnych sił i zależności, to nie znaczy, że trzeba z góry założyć, że takie nie istnieją. Po prostu musimy poczekać, aż nauka zmieni swój kierunek i zacznie więcej uwagi skupiać na subiektywnych spostrzeżeniach, intuicji, duchowości. Całkiem możliwe, że wtedy Tarot, a także dziedziny ezoteryki zyskają uznanie sceptycznych uczonych.
Jest już całkiem późno, więc zakończę w tym miejscu moje przemyślenia. Mam nadzieję, że ktoś będzie na tyle wytrwały, by dotrwać do końca tego tekstu
Zapraszam do dzielenia się swoimi refleksjami na wyżej omówiony temat.
P.S. Jeśli do tekstu wkradł się jakiś błąd ortograficzny czy też stylistyczny, lub jakikolwiek inny, to z góry przepraszam. Jest już późno, ale bardzo chciałem dodać tę wiadomość właśnie dziś. Jutro rano na pewno spojrzę na nią dokładniej, i poprawie ewentualne błędy.
Dobry Wieczor,
mam swoje sprawdzone sny, ktorych znam symbolike ...
Ale ostatnio zaczelam snic zupelnie nowe, ktore wg mnie niosa jakies przeslania. Ale jakie?
Wczoraj przysnil mi sie kolejny dziwny sen : robilam chyba jajecznice na patelni, nagle zobaczylam ze na obrzezach patelni sa igly i szpilki. Powoli wybiralam je widelcem z potrawy. Hm ...
Prosze o interpretacje, ale i sama napisze jakie mam przemylenia:
1. Igly, szpilki kojarza sie mi zle. Sa ostre, moga ranic zadawac krzywde - to tylko moje odczucia.
Co jednak oznaczaja w snie?
Ostatnio mam klopoty w zwiazku ... Moze ... ?
1. Wybieranie ich to symboliczne pozbywanie sie przyczyn konfliktu?
czy moze bardziej
2. Ktos bedzie chcial mnie zranic, musze byc ostrozna.
A jakie jest Wasze zdanie?
Daska
Emocje zmieniają się jak w kalejdoskopie, przypływy i odpływy emocji. Silne, zmienne emocje, zmieniające się nastroje, zdolność do głębokiego odczuwania emocji. Drobiazg może spowodować nagłą falę emocji, wrażenie utonięcia w emocjach, dryfowanie na falach emocji, emocjonalne uzależnienie, ofiara manipulacji, osoba wyczuwająca emocje innych, wrażliwość na muzykę, sztukę i nastrój, osoba wychwytująca niczym radar emocje ludzi wokół, uleganie nastrojom innych, zanurzanie się w uczuciach i nurkowanie w głębiny dziwnych stanów emocjonalnych, sny na jawie, zatapianie się w wyobrażeniach i nastrojach, odpływanie pod wpływem wyobrażeń, wyobraźnia może działać silniej niż realny obiekt, ofiarność, poświęcenie, miłość do zwierząt, osoba rozumiejąca zwierzęta i wyczuwająca ich nastroje, więź ze zwierzęciem, umiejętne podejście do osób pokrzywdzonych przez los, opiekuńczość, głód emocjonalny, ciągła potrzeba odczuwania głębokich emocji, lęk, wycofanie, nieświadomość własnych emocji, skrytość, bardzo duża wrażliwość albo nawet nadwrażliwość, chwiejność emocjonalna, nie wiem co czuję, nie jestem pewien, co czuję…
Mężczyźni z tak położonym Księżycem umieją wczuć się w położenie kobiet i instynktownie rozumieją ich potrzeby. Kobiety z takim Księżycem mają w sobie tajemniczą jakość, zwiewność i trudną do uchwycenia aurę, potrafią być romantyczne, eteryczne i zmysłowe. Księżyc w Rybach potrafi się emocjonalnie wczuć w prawie każdego, to duże współczucie i współodczuwanie. Księżyc w Rybach nie potrafi się odciąć i zdystansować do uczuć, płynie z prądem na fali tego, co akurat czuje. Zmienność stanów emocjonalnych może być zaletą. Może dawać bałaganiarstwo w sprawach codziennych (Księżyc - Ryby – chaos, nieporządek), skłonność do nałogów, uzależnienia emocjonalnego i nie tylko, brak umiaru, utoniecie w danym stanie emocjonalnym.
Źródło: <!-- m --><a class="postlink" href="http://siriusastro.pl">http://siriusastro.pl</a><!-- m -->
Chciałbym się z wami podzielić ciekawą historią i zapytać co wy o tym myślicie
Nie wiem czy dobrze to umieściłem, jeśli nie to prosiłbym o dobre usytuowanie tego tematu.
W moich okolicach krążą swego rodzaju straszne opowieści dotyczące dziwnego stwora, który miał się pokazywać ludziom w okolicy. Na poczatku traktowałem to z przymróżeniem oka, ale potem zaczęło się opowiadanie tego samego zjawiska przez różne nieznające się nawzajem osoby, przez co zaczęło mnie to interesować...
Mianowicie, wiele lat temu (około 40) mój wujek, który mieszkał z rodzicami i rodzeństwem w bardzo małej wsi został wysłany przez mojego dziadka na pole by sprawdził coś tam. Poszedł tam z psami. Kiedy już wracał z lasu wyszło mu na drogę pewne stworzenie. Opisał je później jak coś na kształt człowieka, tylko takie wielkie i całe owłosione (zawsze się śmiałem że widział wtedy yeti). Psy zaczęły piszczeć mu pod nogami i chować się za niego że o mało co ten się nie wywrócił. Wujek zaczął cofać się w stronę domu, a to szło za nim cały czas w tej samej odległości. Kiedy doszedł do skrzyżowania dróg, odwrócił się i biegł czym prędzej do domu nie zaglądając za siebie. Tak bardzo się bał. Wpadł do domu i nie mógł ze strachu oddychać. Mój dziadek postanowił pójść tam z innymi wujkami zobaczyć ślady, lecz nie było ich. Na ziemi widać było ślady tylko wujka i psów. Niestety nie zdążyłem porozmawiać na ten temat z wujkiem gdyż byłem za mały, a teraz już nie żyje tak samo jak dziadkowie. Zawsze traktowaliśmy tę historię jak rodzinną legendę, jednak...
Około 7 lat temu, mój brat remontował wraz ze swoją firmą kościół w pobliskiej miejscowości. Jadąc do pracy zatrzymał się po drodze by podrzucić znajomego pana. Jadąc drogą ten zaczął opowiadać o takim samym stworze którego miał widzieć tydzień wcześniej jadąc tędy rowerem. Dodam że droga prowadzi przez las. Człowiek ten nie znał tej opowieści ani mojego wujka. jak brat mi to powiedział zacząłem się zastanawiać nad tym... no ale dalej patrzyłem na wszystko z przymróżeniem oka.
Trzy lata temu pojechałem do pracy za granicę. Konkretnie do Niemiec. Pracowałem z pewną panią, która pochodziła z moich stron, choć nigdy jej nie spotkałem, gdyż jako młoda dziewczyna przeprowadziła się na południe Polski. Przy pracy zaczęliśmy opowiadać sobie straszne historie. Jakież było moje zdziwienie kiedy opowiedziała mi o swoim bracie, który spotkał pewnego razy spacerując na łące, jak on to nazwał DIABŁA. Opis pasował doskonale do poprzednich. Ale mieliśmy schizę jak opowiedziałem jej znane mi przypadki...
Ciekawe czy coś w tym jest, ja myślę że ... chyba nie wiem;P
Pozdrawiam
Witam, proszę o interpretację snu: śniło mi się dziś w nocy, że przyjechałam w odwiedziny do domu rodzinnego mojego ojca na wieś, szykowana była uroczystość rodzinna, a budynki gospodarcze obory były malowane w środku przez kogoś na biało sufity i wysoko ściany. Dziękuję i pozdrawiam
Witam, chcialam zapytac czy ktos zna taka talie kart cyganskiech gdzie pierwsza karta to ksiezyc druga droga, dziesiata dzieci, dwunasta jezdziec itd...(to tylko przyklady). Moja znajoma ich uzywa i to nie sa karty lenormand tylko cyganskie, sa bardzo podobne do lenormand ale maja inne znaczenie i sa im przyporzadkowane inne numery, dlatego dla przykladu podaje ze karta nr 12 to jezdziec podczas gdy w lenormand jezdziec jest na pozycji 1. niestety nigdzie nie moge znalesc ich znaczenia a jest inne niz w lenormand. Moze ktos wie? dziekuje serdecznie.
Imię Sylwia pochodzi od łacińskiego słowa ‚Silvio’ i oznacza „leśny, dziki, żyjący w lesie”. W Polsce pojawiło się już w XIX w. i bardzo szybko zyskało na popularności. Jego męskim odpowiednikiem jest imię Sylwiusz.
Osoba o tym imieniu odznacza się wysoką aktywnością zarówno fizyczną, jak i społeczną. Jest bardzo ruchliwa i śmiało można powiedzieć, że „wszędzie jej pełno”. Jej charakter i osobowość są bardzo zmienne. Nie trzeba jej długo do niczego przekonywać, z niebywałym entuzjazmem i optymizmem reaguje na każdą propozycję współpracy czy też zabawy – po prostu lubi, kiedy coś się dzieje. Monotonia, nuda i rutyna zdecydowanie nie są dla niej.
To, co często wpędza ją w kłopoty, to właśnie jej przesadny entuzjazm. Ochoczo bierze bowiem udział we wszystkim, co podsuwa jej los, nie zważając na towarzystwo i konsekwencje. Rezultaty bywają tragiczne, zaś ona sama popada wtedy w melancholijny, wręcz depresyjny nastrój. Sama uważa się za osobę samodzielną i niezależną, w rzeczywistości jednak pragnie, aby ktoś nią pokierował i otoczył opieką.
Jest bardzo przywiązana do rodziny i bliskich. W trudnych chwilach to właśnie do nich udaje się po radę i wsparcie. Mimo swojego słomianego zapału i nietypowych pomysłów, robi wszystko, aby przynajmniej najbliższych do siebie nie zrazić. Chętnie udziela się społecznie, zwłaszcza w akcjach wspierających ekologię i ochronę środowiska. Nie oznacza to jednak wcale, że Sylwia jest zagorzałym ekologiem. Chęć pokazania się i wzięcia udziału w głośnej demonstracji jest silniejsza od jej prawdziwych poglądów i przekonań.
Niestety nie jest odporna na pojawiające się zewsząd trudności i przeciwności. Napotykane przez nią problemy szybko ją zniechęcają, zrażają i załamują. Lubi przyrodę i czas spędzany na łonie natury. Pasjonuje ją poezja, ukryte znaczenie snów, świat magii i mistycyzm. Jest wrażliwa, lecz nie sentymentalna. Bierze życie takim, jakie jest, czasem jednak zbyt łatwo się poddając. To typowa marzycielka, jednak kiedy trzeba, potrafi kierować się zdrowym rozsądkiem.
Sylwię cechuje duża ruchliwość i trudność do usiedzenia w jednym miejscu. To osoba z poczuciem misji, wydaje jej się, że ma coś ważnego do zaoferowania światu. Ma ambicję bycia autorytetem, dlatego sama autorytetów nie znosi. Charakter ma raczej ciężki i zmienny; z podniecenia potrafi szybko przejść do głębokiej depresji. Sylwia jest introwertyczna, żyje we własnym świecie, tylko pozornie jest pewna siebie. Jest przy tym wyjątkowo konsekwentna jeśli chodzi o realizację swoich postanowień. Często płacze i zamyka się we własnym świecie, ale na zewnątrz gra twardą, niedostępną i taką, której zranić się nie da. Jednak pod tą skorupą kryje się krucha dziewczynka, która czuje się bardzo samotna.
Znaczenie imienia Sylwia mówi, że jest to osoba konsekwentna w działaniach i o silnej woli, która bardzo często przeradza się w opór, mimo to jednak Sylwia potrafi się przyznać do własnych błędów.
Imię Sylwia charakteryzuje się również zadziwiającą intuicją – nikt tak jak Sylwia nie ma tak dobrego przeczucia i z 99% przypadków zawsze sprawdza się to, co jej mówi intuicja, także warto jej słuchać. Niebanalna jest również u Sylwii inteligencja. Sylwia ma umysł syntetyczny, który potrafi pochłonąć różne informacje. Swoim umysłem Sylwie ogarniają każdą dziedzinę, uczą się tak naprawdę bez nauki, choć zdarza im się potykać o jakieś drobnostki, a wtedy mimo że nigdy się nie poddają – to akurat w zakresie nauki dają sobie spokój z taką dziedziną i idą dalej, choć nie raz do tego wracają później.
SYLWIA
Pochodzenie i znaczenie imienia: Wywodzi się z języka łacińskiego. Silvio oznacza żyjącego w lesie, leśnego, dzikiego.
Charakterystyka imienia Sylwia to z reguły bardzo dynamiczna, chaotyczna choleryczka. Trudno jej usiedzieć dłużej w jednym miejscu. Ciągle próbuje coś udowadniać innym. Bezustannie ma huśtawki nastrojów. W jednej chwili potrafi przejść ze stanu wielkiego podniecenia do głębokiego smutku i melancholii. Stwarza swój własny świat, w którym czuje się bezpieczniej. Jeśli nie jest to konieczne, stroni od częstych kontaktów z ludźmi. Na pozór pewna siebie, wewnątrz skrywa jednak kompleksy. Potrafi konsekwentnie dążyć do celu. Nie obawia się wyzwań, trudności i mozolnej pracy. Ignoruje utarte schematy obyczajowe oraz kulturowe, pragnąc samemu zostać osobą uznaną i powszechnie szanowaną.
Liczba imienia Sylwia (także wtedy, gdy jest pisane Silvia) wynosi sześć
Odmiany i zdrobnienia: Sylwa, Sylwunia, Sylwusia, Syśka
Imieniny: 11 marca, 9 lipca, 3 listopada
Patron: św. Sylwia, matka św. Grzegorza
Osobowość : Ta która wznosi się ponad przeciętność
Główne cechy: Wola – Pobudliwość – Zdolność reakcji
Totem roślinny/zwierzęcy: Rogatek/Borsuk/Gołąb
Znak: Ryby,Skorpion,Rak.Można je polecić także Pannom, Strzelcom i Koziorożcom, ale pod warunkiem, że Księżyc ma silną pozycję w ich horoskopie. Również dla dziewcząt ze znaku Barana nie będzie ono niewłaściwe. Mniej odpowiednie jest to imię dla dbałych o wygody Byków i Wag.
Kolor: Zielony
Zawodami idealnymi dla imienia Sylwia są: prawnik, dziennikarz, grafik, nauczycielka,artystka, publicystka
Zgodnie z tą liczbą i z legendą imienia, Sylwie są marzycielskie i zawsze ciągnie je, niby wilka, do lasu.Mają też wrodzone zamiłowanie do poezji, snów i mistyki, o którą coraz trudniej w nerwowym życiu naszej epoki. A ponieważ swoją rolę w historii Sylwii odegrał również Mars, kiedyś patron wojowników, a dziś - sportowców, zwykle Sylwie potrzebują ruchu i za młodu próbują kajakarstwa lub jeździectwa.
Sylwia To piękne Imie, Sylwia to imię gorace,
Prosto z serca wirująco,gorąco płynace
Sylwia kobietą jest piekną,uroczą codziennie ludziom pomagajacą
starszym i dziecom oraz tym w średnim wieku,
dzień w dzień pomaga masuje ciało, a co niektórzy krzyczą wciąż
Sylwia !!! Mało !!!!
A Sylwia maca,wygina,masuje az jej z czoła pot słodki kropelkuje
A ja jej naprawde czasem wspołczuje bo wiem ze Sylwia
Nad naszym zdrowiem ciężko pracuje....
Teraz słow kilka od siebie powiem ze chciałbym Sylwi masaż tez zrobić
Nie Tylko miły,odprężający ale też również podniecający
taki po którym by była w niebie lecz tylko ze mną..
bo ja jej marzenie to spełnie 
Wkoncu ja jestem małym aniołkiem który jej oddał serce gorące 
autor: Anioł_AntyRomeo
Szekspir
Kim jest Sylwia? Czymże jest,
Że każdy przed nią klęka?
Z niebios chyba spłynął chrzest
Rozumu, wdzięku, piękna
W każdy rys jej, w każdy gest.
Skoro taki Sylwii czar,
Czy równe są jej łaski?
Wzrok jej to na proch by starł,
To znowu złote blaski
Nieci w nim miłosny żar.
Śpieszmy Sylwii hołdy nieść,
Śpiewajmy jak dzień długi;
Niech obiegnie ziemię wieść,
Że nie ma takiej drugiej;
Wijmy wieńce na jej cześć.
Kwiatowy park "Hitachi Seaside Park"
Ten park jest jednym z najpopularniejszych turystycznie miejsc w Japonii.
Hitachi znajduje się w pobliżu miasta Hitachinaka w prefekturze Ibaraki.
Park słynie z niebieskich wodolistów co roku kwitnie ich około 5 milionów.
To morze kwiatów można zobaczyć w wiosennej Namakualende ust Namaqualand), w niesamowitym regionie Namibia (RPA).
Namakualenda terytorium rozciąga się na długości 600 mil wzdłuż zachodniego wybrzeża, a jego łączna powierzchnia wynosi 170.000 metrów kwadratowych. mil.
W lecie z powodu długotrwałej suszy, ta ziemia zamienia się w prawdziwą pustynię, ale wraz z nadejściem wiosny, natura zostaje przekształcona!
Jak tylko deszcz zasili gorącą ziemię, cud się stanie - są miliony kolorów, to wielobarwny dywan!
W Republice Południowej Afryki, zjawisko to nazywa się "fioletowy" w tym sezonie.
Najczęściej Namakualend pokryte pomarańczowym i białym kolorem, ale można znaleźć inne gatunki.
Nasiona kwiatów mogą leżeć miesiącami w suchej ziemi w oczekiwaniu na łaskę wilgoci, więc okres kwitnienia zależy kiedy deszcze się zaczynają.
Około 4.000 gatunków roślin w tym obszarze
Patrzeć na to zjawisko naturalne jest najlepiej w miesiącach jesiennych - od sierpnia do października, Miejsce niesamowite, więc i turystow dużo z całego świata....
Marzę, aby to w realu zobaczyć...
Witam 
chciałam rozpocząć nowy wątek a propos snów - nie znalazłam podobnego w tej tematyce na forum, ale jakbym go jednak przeoczyła to proszę o upomnienie 
Czy zdarzyło się Wam kiedykolwiek śnić o tym, że spadacie (z urwiska, w przepaść itp, itd) a sam senny upadek odczuć tak mocno, że aż wybudziliście się?
Kilka lat temu miałam serię jednakowych snów, tzn: śniłam, że spadam w jakąś przepaść i w momencie uderzenia, które odbywało się we śnie wybudzałam się w rzeczywistości mocnym, gwałtownym "szarpnięciem" (że tak to nazwę). Fizycznie czułam się tak, jakbym faktycznie zaliczyła konkretny upadek z wysokości.
Rozmawiałam o tym z kilkoma osobami - one czegoś takiego nie doświadczyły, natomiast kilka z nich słyszało o teorii, że w trakcie snu dusza człowieka może wyjść poza ciało i unosić się nad nim. W momencie wybudzania dusza wpada z powrotem do ciała, co objawia się tym odczuwalnym w rzeczywistości gwałtownym "szarpnięciem".
Czy komukolwiek z Was wiadomo coś o takiej teorii?

