Ostatnie wątki

Statystyki
  • Postów na forum:214.194
  • Wątków na forum:12.701
  • Użytkownicy:1.941
  • Najnowszy użytkownik:BreannaHou


Napisane przez: Sophia
15-02-2014, 21:21
Forum: Osho Zen Tarot
- Odpowiedzi (1)

[Obrazek: 9IWsg0W7t1a2OKLgEHBMmq59s7gFvJXHYh36vikV...-h229-p-no]

4. Cesarz - Buntownik
Ludzie boją się, bardzo się boją tych, którzy poznali siebie. Mają oni w sobie pewną moc, aurę i magnetyzm, charyzmę, która może wyrwać żywych, młodych ludzi z uwięzienia w tradycjach... Nie można zniewolić człowieka oświeconego, na tym polega ta trudność - nie można go uwięzić... Trudno będzie dostosować do wymogów grupy każdego ducha, który poznał choć część wewnętrznego świata, stale będzie on wywoływał niepokoje. Masy nie lubią być niepokojone, nawet jeśli są nieszczęśliwe. Żyją w cierpieniu, ale przywykli do niego. Obcym dla nich jest każdy, kto nie jest nieszczęśliwy. Człowiek oświecony jest największym obcym w świecie - wydaje się, że do nikogo nie przynależy. Nie ogranicza go żadna organizacja, społeczność, społeczeństwo czy naród.

Komentarz do karty: Widać, że potężna i władcza postać tej karty jest panem swego losu. Na ramieniu ma symbol słońca, a pochodnia w jej prawej dłoni symbolizuje światło własnej, z trudem osiągniętej prawdy. Bogaty czy biedny, Buntownik jest panem, gdyż zerwał narzucane przez społeczeństwo łańcuchy uwarunkowań i osądzania. Sam siebie stworzył, obejmując wszystkie kolory tęczy, wyłaniając się z ciemności bezforemnych korzeni nieświadomej przeszłości i tworząc skrzydła, które uniosą go ku niebu. Jego sposób bycia jest buntowniczy nie dlatego, że walczy z czymś lub kimś, ale dlatego, że odkrył on swą prawdziwą naturę i jest gotów żyć w zgodzie z nią. Jego duchowym zwierzęciem, pośrednikiem między ziemią a niebem, jest orzeł. Buntownik wzywa nas, byśmy zebrali odwagę na przyjęcie odpowiedzialności za to, kim jesteśmy, i byśmy żyli według własnej prawdy.
Osho Zen Tarot

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Sophia
15-02-2014, 21:20
Forum: Osho Zen Tarot
- Brak odpowiedzi

[Obrazek: Sag8Tc1t4Ip-KdNnVki6yRwrTmw9hNSpv9zU0cBK...-h229-p-no]

Kreatywność to pewna cecha, którą wkładasz w to, co robisz. Jest ona twoim nastawieniem, wewnętrznym podejściem, sposobem widzenia... Nie każdy może być malarzem, nie ma takiej potrzeby. Gdyby każdy był malarzem, świat byłby bardzo brzydki, trudno byłoby w nim żyć. I nie każdy może być tancerzem, i tej potrzeby nie ma. Każdy jednak może być człowiekiem twórczym. Cokolwiek robisz, jeśli robisz to z radością, miłością, jeśli twoje działanie nie jest czysto ekonomiczne, jest to twórcze. Jeśli coś z Kreatywności pojawia się w tobie i wzrastasz, jest to duchowe, kreatywne, boskie działanie. W miarę stawania się bardziej kreatywnym stajesz się również bardziej boski. Wszystkie religie świata twierdzą, że Bóg jest stwórcą. Nie wiem, czy jest stwórcą czy nie, ale wiem jedno: im jesteś kreatywniejszy, tym stajesz się bardziej boski. Gdy twoja Kreatywność osiąga punkt kulminacyjny, a całe twoje życie staje się kreatywne, żyjesz w Bogu. Więc On musi być stwórcą, gdyż ci, którzy odznaczali się Kreatywnością, byli najbliżej Niego. Kochaj to, co robisz. Kiedy to robisz, bądź w medytacji - cokolwiek to jest.

Komentarz do karty: Od alchemii ognia i wody na dole aż po boskie światło z góry postać na tej karcie jest dosłownie "owładnięta" mocą twórczą. Doznanie Kreatywności to wejście w to, co tajemnicze. Technika, doświadczenie i wiedza to tylko narzędzia; kluczem jest poddanie się energii dającej energię do wszechżycia. Ta energia nie ma formy ani struktury, ale to z niej pochodzą wszystkie formy i struktury. Nie ma znaczenia, jaką formę przyjmie twoja Kreatywność - malowanie, śpiewanie, sadzenie roślin w ogródku czy przyrządzanie posiłku. Ważne jest otworzenie się na to, co chce być przez ciebie wyrażane. Pamiętaj, że nie jesteśmy właścicielami tego, co tworzymy, nie należy to do nas. Prawdziwa Kreatywność pochodzi ze zjednoczenia z boskością, mistycznością i niepoznawalnością. Wtedy jest to radością dla tego, który tworzy, i błogosławieństwem dla innych.

Osho Zen Tarot

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Sophia
15-02-2014, 21:19
Forum: Osho Zen Tarot
- Odpowiedzi (1)

[Obrazek: srcCXYvhvkVM9BfMyUjWfC7muiZuJQhJAxGPw4ln...-h229-p-no]

Gdy odnalazłeś prawdę w sobie, nie masz już czego szukać w całej egzystencji. Prawda żyje przez ciebie. Otwierasz oczy, to ona je otwiera. Zamykasz oczy, to prawda je zamyka. To wspaniała medytacja. Jeśli zrozumiesz, jak to działa, nie musisz niczego robić, cokolwiek czynisz, jest czynione przez prawdę. Idziesz - to prawda idzie, śpisz - to prawda odpoczywa; mówisz - to prawda przemawia; milczysz – to prawda milczy. To jedna z najprostszych technik medytacyjnych. Stopniowo wszystko dzięki niej reguluje się, a potem nie trzeba żadnej techniki. Gdy jesteś uzdrowiony, odrzucasz medytację, lekarstwo. Żyjesz wtedy jako prawda: żywy, promienny, zadowolony, szczęśliwy, sam z siebie będąc pieśnią. Całe twe życie staje się modlitwą bez słów, a raczej stanem bycia w ciągłej modlitwie, wdziękiem, pięknem, które nie należy do tego światowego życia, promykiem światła wnikającym Stamtąd w ciemność naszego świata.

Komentarz do karty: Wewnętrzny Głos nie przemawia słowami, lecz bezsłownym językiem serca. Jest jak wyrocznia mówiąca tylko prawdę. Gdyby miał twarz, byłaby ona podobna do twarzy w centrum karty: czujna, obserwująca, gotowa przyjąć ciemność i światło, co symbolizują dwie dłonie trzymające kryształ. Kryształ symbolizuje jasność wynikającą z wyjścia poza wszelkie dualizmy. Wewnętrzny Głos umie też cieszyć się, gdyż zanurza się głęboko w uczucia i wyłania się z nich, by wzbić się wysoko ku niebu, niczym dwa delfiny tańczące w wodach życia. Poprzez pół-księżycową koronę połączony jest z kosmosem. Jego połączenie z ziemią symbolizują zielone liście na kimonie okrywającym postać. W życiu każdego człowieka bywa tak, że zbyt wiele głosów zdaje się nas ciągnąć w tę czy tamtą stronę. Samo zamieszanie w tych sytuacjach jest wołaniem o poszukiwanie ciszy i potrzeba koncentracji na wnętrzu. Tylko wtedy zdołamy usłyszeć swą własną prawdę.

Osho Zen Tarot

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Sophia
15-02-2014, 21:18
Forum: Osho Zen Tarot
- Odpowiedzi (1)

[Obrazek: fDg-hSrCSyfKumknKilMo4P6wsqK_aOU7ntRsuNS...-h229-p-no]

Nie jesteś tutaj przypadkiem. Egzystencja cię potrzebuje. Bez ciebie Egzystencji będzie czegoś, brakować i nikt nie będzie w stanie wypełnić tej luki. Całej Egzystencji brakowałoby ciebie i to właśnie nadaje ci godność. Gwiazdy, słońce i księżyc, drzewa, ptaki i ziemia - wszystko w całym Wszechświecie czułoby pustkę w tym małym miejscu, którego nikt prócz ciebie nie może wypełnić. Twoje połączenie z Egzystencją daje ci wielką radość i satysfakcję, a ona troszczy się o ciebie. Gdy będziesz już czysty, zobaczysz ogromną miłość spływającą na ciebie ze wszystkich stron.

Komentarz do karty: Na lotosowym liściu doskonałości siedzi naga postać wpatrująca się w piękno nocnego nieba. Wie, że "domem" nie jest jakieś fizyczne miejsce w świecie zewnętrznym, lecz wewnętrzna cecha odprężenia i akceptacji. Gwiazdy, skały, drzewa, kwiaty, ryby i ptaki - to nasi bracia i siostry w tym tańcu życia. My, ludzie, łatwo o tym zapominamy, wypełniając swe codzienne plany życiowe, wierzymy, że musimy walczyć o to, czego potrzebujemy. W ostatecznym rozrachunku nasze poczucie oddzielności to jednak tylko iluzja powstała w wyniku zajęcia umysłu małymi sprawami. * Nadszedł czas, by sprawdzić czy pozwalasz sobie na przyjęcie niezwykłego daru czucia się „w domu" wszędzie tam, gdzie jesteś. Jeśli tak, korzystaj z tego czasu i delektuj się tym uczuciem, by zapadło w tobie i pozostało. Jeśli jednak masz poczucie, że świat na ciebie czyha, zrób sobie przerwę. Wyjdź dziś w nocy z domu i popatrz na gwiazdy.

Osho Zen Tarot

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Sophia
15-02-2014, 21:16
Forum: Osho Zen Tarot
- Odpowiedzi (1)

[Obrazek: wwHxjQKeUWe-pD17cSXBlTC9jcYVmGnnMQNKBTN6...-h229-p-no]

Głupiec to ktoś, kto ufa, kto ciągle ufa, ufa na przekór wszelkim swoim doświadczeniom życiowym. Oszukujesz go, a on ci ufa; oszukujesz go znowu, a on dalej ci ufa; oszukujesz go jeszcze raz, a on wciąż ci ufa. Powiesz, że jest Głupcem i niczego się nie uczy. Jego ufność jest ogromna - jest tak czysta, że nikt nie może jej zniszczyć. Bądź Głupcem w sensie taoistycznym, w sensie Zen. Nie próbuj
tworzyć wokół siebie muru wiedzy. Czegokolwiek doświadczasz, przyzwól na to, a następnie to porzuć. Oczyszczaj swój umysł, umieraj dla przeszłości, dzięki temu będziesz pozostawać w teraźniejszości, tu i teraz, jak nowonarodzone dziecko. Z początku będzie to bardzo trudne. Ludzie zaczną cię wykorzystywać... pozwól im na to. Biedni są, nawet jeśli oszukują cię, okłamują i ograbiają, pozwól na to, gdyż nikt nie może ci zrabować tego, co naprawdę twoje, nikt nie może ci tego ukraść. Za każdym razem, gdy nie pozwolisz się pokonać sytuacji, przyczyni się to do twej wewnętrznej integracji. Twoja dusza stanie się bardziej wykrystalizowana.

Komentarz do karty: Z każdą chwilą i z każdym krokiem Głupiec zostawia przeszłość za sobą. Nie niesie z sobą niczego prócz swej czystości, niewinności i ufności, symbolizowanych białą różą trzymaną w dłoni. Wzór na jego kamizelce zawiera kolory wszystkich czterech żywiołów tarota, wskazując, iż jest on w harmonii ze wszystkim, co go otacza. Jego intuicja działa na szczytach możliwości. W tej chwili Wszechświat wspiera Głupca w jego skoku w nieznane. W rzece życia czekają go przygody. Karta wskazuje, że jeśli teraz zaufasz swej intuicji i poczuciu słuszności tego, co się dzieje, nie możesz się mylić. Innym ludziom, a nawet tobie samemu, twoje działania mogą wydawać się niedorzeczne, jeśli spróbujesz analizować je racjonalnym umysłem. Punkt „zero", zajmowany przez Głupca, jest jednak bez liczbowa liczbą, w której przewodnikami są ufność i niewinność, a nie sceptycyzm i wcześniejsze przeżycia.

Osho Zen Tarot

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Libra22
15-02-2014, 17:31
Forum: Sennik - znaczenia symboli
- Odpowiedzi (6)

Stałam pod niebem, jak pod ogromna kopułą. Od zachodu było szmaragdowo zielone, nade mną błękitne. Na tej zieleni widniały jakieś, różnokolorowe, magiczne, czy astrologiczne, symbole. Było piękne. Na błękicie zaś, jakby na zwieńczeniu nieba, widniało olbrzymie koło ze znakami zodiaku wokół. Stałam z zadartą głową i wpatrywałam się w to cudo. Później dołączyła do mnie córka i zięć. Zięć wziął mnie za rękę i powiedział, że chce mi coś pokazać. Przeszliśmy parę kroków i zobaczyłam, że od tych znaków zodiaku na obrębie nieboskłonu, schodzą na dół liny z takimi jakby czerwonymi kolebami, tworząc coś na kształt karuzeli. Obracała się, ale była pusta, znaczy nikt nie siedział w tych kolebach. Poszliśmy dalej, ciągle jakby brodząc w błękicie, aż doszliśmy do pociągu, a właściwie wagonu, również zielonego, który był pusty i czekał na pasażerów. Nie wsiedliśmy do niego, tylko obserwowaliśmy co dzieje się w koło. A działo się. Obejrzałam się i zobaczyłam procesję ludzi, jakby szarych i mniej wyraźnych. Wiedziałam, że to zmarli, że nie zagrażają nam w żaden sposób, i że zmierzają do tego pociągu właśnie. Zaczęłam się im przyglądać, aby wypatrzyć moją mamę. Bardzo chciałam ją spotkać i nawet przez chwilę wydawało mi się, że ją widzę, ale gdy podeszłam, okazało się, że to nie ona, tylko ktoś do niej bardzo podobny. Potem wypatrywałam ojca, ale jego też nie odnalazłam. Szli zbitą grupą, a właściwie były to dwie grupy – osobno kobiety, potem mężczyźni. Rozmawiali ze sobą, byli nie jak duchy, ale jak zwykli ludzie, tylko szarzy, ubrani na czarno, niekolorowi.
Nie wiem czy dotarli do pociągu i odjechali , bo się obudziłam.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: kasia1990k
15-02-2014, 15:54
Forum: Interpretacje snów
- Brak odpowiedzi

Dzień dobry. Jakoś nigdy nie interesowały mnie sny, ale ostatni jeden dał mi do myślenia.. Śniło mi się, że weszłam do sklepu monopolowego z butelką wódką i nic tam nie kupiłam, ale pani ekspedientka posądziła mnie o kradzież. Kazałam sprawdzić na monitoringu, że nic nie ukradłam i powiedziałam, że zostawił mnie były. Ona mi dała dwa różańce i mówiła, że się będzie modlić za mnie i żebym ja też się modliła. Później byłam w domu i dziecko mojej siostry bawiło się. Czytałam, że różaniec oznacza złe wieści i ostatnio są takie, związane z moim byłym, ale dziecko oznacza szczęście. Więc czy może to oznaczać, że teraz pocierpię, ale wreszcie będę szczęśliwa. Proszę o interpretację snu

Aha i nie mam problemu z alkoholem Oczko

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: werka88
15-02-2014, 07:57
Forum: Interpretacje snów
- Odpowiedzi (1)

Kochani, co jakiś czas w różnych sytuacjach śni mi się mój były chłopak. Czasami nic nie śni mi się przez kilka miesięcy a kiedy indziej kilka razy w miesiącu. Zawsze z nienacka i w najmniej spodziewanym momencie. Nie są to jakieś dni blisko rocznic itp. Niedługo mijają 3 lata od naszego rozstania. Śnią mi się różne rzeczy czasem chce mnie odzyskać, a ja nie chcę. Czasami tylko go gdzieś mijam, dziś śniło mi się, że po prostu sobie rozmawiamy, coś się stało z moim telefonem więc pożyczam jego i dzwonię do mojego narzeczonego żeby po mnie przyjechał. W każdym z tych snów pamiętam o moim obecnym narzeczonym, albo próbuję do niego dzwonić, gdy byłby chce mnie odzyskać próbuję do niego uciec. Czasami w śnie chcę żeby były chciał wrócić. Tylko nie wiem po co skoro za chwilę dzwonię do narzeczonego. Męczą mnie te sny, mam poczucie winy. Mój przyszły mąż śpi obok, a ja śnię o byłym... Czy mogę jakoś się ich pozbyć?

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: Loreley
12-02-2014, 15:23
Forum: Talie kart – opisy, zdjęcia, dyskusje
- Odpowiedzi (2)

Oglądałam tę talię bardzo długo w internecie, bo jest przepiękna od strony artystycznej, co dla mnie jako artysty plastyka jest ogromnie ważne (mam chwilami dość komiksowych talii Lo Scarabeo czy też talii z komputerowymi ilustracjami). Dlatego tak bardzo zachwyciła mnie ta talia wzorowana na dziełach Alfonsa Muchy. Jednak karty do mnie nie przemówiły, wszystkie są po prostu jednakowo piękne Smutny Nie zamówiłam jej. Jest jeszce druga talia o nazwie Art Nouveau, ale niedostępna w polskich księgarniach wysyłkowych niestety, ilustracje na kartach przypominają witraże.

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: malgoska2377
11-02-2014, 15:52
Forum: Interpretacje numerologiczne
- Odpowiedzi (9)

Wreszcie podjęłam się wyzwania i dokonałam obliczeń, tak wygląda mój portret:

Data urodzenia: 06.01.1985r.

MÓJ PORTRET PSYCHOLOGICZNY:

karty 1,2,3 - mówią one o ,,drodze życiowej” człowieka, są to ogólne możliwości i predyspozycje człowieka

Karta 1 – KOCHANKOWIE VI (co będzie dominować w dzieciństwie i młodości)
Karta 2 – MAG I(w wieku średnim)
Karta 3 – MAG I (w dalszej części życia)

Karty 4,5,6 – to pozostałe dominanty psychiki

Karta 4 (1+2) – RYDWAN VII (podświadomość)
Karta 5 (2+3) – KAPŁANKA II (świadomość)
Karta 6 (4+5) – PUSTELNIK IX (nadświadomość)

Karta 7 (1+5) – SPRAWIEDLIWOŚĆ VIII (misja - zadanie do wykonania z jakim człowiek przyszedł na świat)
Karta 8 (2+6) – SĄD BOŻY XX (dary - potencjał umożliwiający wykonanie misji)


Karmiczno-wewnętrzne:

Karta 9 (1-2) - KAPŁAN V (kim byłam w poprzednim wcieleniu?)
Karta 10 (2-3) - GŁUPIEC XXII (co robiłam?)
Karta 11 (10-9) -GWIAZDA XVII (zadania karmiczne)

Karta 12 (7+8) - KSIĘŻYC XVIII (liczba harmonii psychicznej)
Karta 13 (1+4+6) - GŁUPIEC XXII (Jak siebie postrzegam?)
Karta 14 (3+5+6) - WISIELEC XII (jak postrzegają mnie inni?)

Karta 15 (9+10+11-7) – UMIARKOWANIE XIV (sposób odpracowania karmy)
Karta 17 (11+6) - CESARZ IV (punkt komfortu karmy)
Karta 18 (11+8) - KAPŁAN V(Jak pracować z misją na obecne wcielenie?)

Obecnie siedzę nad interpretacją. Lepiej lub gorzej ale postaram się ją wykonać. Faktycznie można się czegoś nauczyć obliczając samemu Uśmiech Zanim zaczęłam wydawało mi się to nie do ogarnięcia he he. Jak tak patrzę na te moje wyliczenia to wydaje mi się że to mocno pokręcony rozkład. Tak jak piszę dopiero się uczę, więc gdyby ktoś miał ochotę, liczę na pomoc w interpretacji. Uśmiech Dodam jeszcze, że bardzo pomogły mi posty i linki do których odsyła Krysia więc dziękuję bardzo Kwiatek Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość


Napisane przez: marta1806
10-02-2014, 08:44
Forum: Interpretacje snów
- Brak odpowiedzi

Witam, ostatnio mam dziwne sny a raczej koszmary.

W pierwszym śnie widziałam swoją rodzine u mnie w domu ale ktoś chciał nas złapać i zabić. Widziałam dwie kobiety i jednego mężczyzne. Potem udało się nam uciec przez okno w moim pokoju ktore sama otwarłam i pamiętam że jak miałam już skakać to zobaczylam moja mame na zewnątrz i trzymala pistolet i chciala strzelać to mowie jej że to tylko ja i potem jak wyskoczylam to mowiłam jej kto idzie żeby nie zrobila krzywdy rodzinie. Pamiętam że jak wyskoczyłam to padał deszcz. Potem biegłam już droga i widziałam swój dom w oddali.

W drugim śnie jakieś dziewczyny dokuczały mi i śmiały sie ze mnie ale nie wiem dlaczego bo nic im nie zrobiłam. Widziałam też swoją pierwszą miłość w tym śnie i płakałam jak te dziewczyny mi dokuczały i wyszłam z pokoju. Myślałam że on pojdzie za mną zapytać co sie dzieje, ale nie przyszedł więc uspokoiłam się i wrociłam tam do nich. Nie wiem dlaczego mi sie śnił bo już nic do niego nie czuje i mam kogoś innego.

W trzecim śnie byłam w jakimś zabytkowym budynku, podobno to był bank ale w środku nie wygladał jak bank tylko jak dom z wieloma pokojami i korytarzami. Byłam tam z koleżanką i innymi ludzmi. Stałyśmy na polu pod parasolem bo padał deszcz i zaczeło grzmieć, ja sie boje burzy więc chciałam wejść do środka i nagle piorun walnął w ludzi, słyszałam tylko krzyk mojej kolezanki ale już nie odwracałam się tylko biegłam do środka. Po burzy wyszłam na pole i widzialam tylko czarnych zwęglonych ludzi i przestraszyłam się i potem poszłam szukać swojej kolezanki ale jej nie znalazłam, widziałam tylko jej smutną mame w tym budynku ale bałam się zapytać o nią. Potem jak byłam w łazience to trzech starzych facetów chciało mnie skrzywdzić ale nie zdążyli bo uciekłam.

Wie ktoś może co te sny mogą znaczyć? Od dawna nie śniło mi sie nic a jak już sniło to przyjemne sny miałam, a tu nagle takie dziwne sny. Mi spełniają sie sny i dlatego martwie sie co może sie teraz stać. Smutny

Wydrukuj tę wiadomość